Biuro podrurzy Kraków

Widzisz wiadomości znalezione dla frazy: Biuro podrurzy Kraków




Temat: Ksiadz wyrzuca pensjonarjuszy Domu Starcow !!!!!!!
Polski Krk = najbogatsza firma w III RP
Nikt w RP nie dysponuje wiarygodnymi danymi na ten
temat, ani MF ani urzedy skarbowe. KK ukrywa je wbrew
art.22 ust.3 konkordatu.Wplywy polskiego KK mozna
oszacowac jedynie w przyblizeniu.
FiM przyjely do obliczen wylacznie do oplat
wzbogacajacych ksiezowskie kieszenie (np.ofiara za
chrzest,komunie, slub) i to w najnizszej mozliwej do
przyjecia wysokosci.Oficjalnychinformacji na temat
liczby takich wplywow zarejestrowanych przez sam KK
mozna zaczerpnac na stronie www.ecclesia.org.pl.

Obliczenia na podst danych za rok 2001:
-pierwsze komunie 480 tys.dzieci
(ofiara,rozaniec,ksiazeczka do nabozenstwa) * 80 zl=
39 mln zl
-bierzmowanie:300 tys.osob * 70 zl (skladka na krzyz)=
21 mln zl
- sluby 161371 * 350 zl ( minimalny koszt
zapowiedzi+ofiara)= 56 mln zl
- pogrzeby: 364 tys* 2500 zl (miejsce na
cmentarzu,ofiara)= 900 mln zl
- koledy: ok. 100 mln zl (40 zl za kolede)
- swieta: oplatek, swieconka: ok.20 mln zl
- msze w roznych intencjach: ok. 50 mln zl
- sprawy rozpatrywane przez sady biskupie: ok.20 tys
spraw rocznie * 2 tys. zl od sprawy= 40 mln zl
- dochody z tacy:przy zalozeniu, ze do kosciola chodzi
regularnie tylko 58% Polakow uprawnionych do glosowania
wiec 17 mln osob i zostawia co tydzien na tacy po 2 zl
daje to tygodniowo ok 34 mln zl, a rocznie 1,8 mld zl

RAZEM DAJE TO OK; 3,5 mld zl W CIAGU ROKU !!!

Dofinansowanie KK przez panstwo - nie mniej niz 200
mln zl (dane trzymane w najwyzszej tajemnicy !!). Np.
w roku 2002 Fundusz koscielny otrzymal z budzetu 84,5
mln zl, dotacje dla KUL i PAT wyniosly - 92,5 mln zl,
duszpasterstwo wojskowe - 15 mln zl, renowacja
zabytkow sakralnych - 13,5 mln zl, finansowanie nauki
religii w szkolach - 500 mln zl, utrzymanie kapelanow
szpitalnych i kapelanow innych branz - 1,2 mld zl.
Co pare lat dochodza dotacje wizyt Papy.
Dane jak wyzej sa wiarygodne. Oparte sa na konkretnych
danych, wynikajacych z badan spolecznych. Nikt nie
jest w stanie natomiast pkreslic przychodow z
prowadzonej przez KK dzialalnosci gospodarczej
(bezpodatkowej w ramach tzw. "celow duszpasterskich"
lub sporadycznie oblozonej symbolicznym ^podatkiem
zryczaltowanym) czy chocby bezclowego i bezpodatkowego
importu.
Zaden z dyrektorow holdingu KK nie przyzna, ze
robienie pieniedzy jest celem nadrzednym.
KK jest najwiekszym inwestorem na rynku budowlanym
(setki plebani i kosciolow, bazyliki: Lichen, Krakow,
Warszawa), warszawski biurowiec Roma Center.
Prowadzi Towarzystwo Emerytalne Arka Invesco, siec kas
pozyczkowych SKOK, wydawnictwa ksiazkowe i prasowe
(przynajmniej setka tytulow), stacje radiowe i
telewizyjne, wytwornie dewocjonaliow, udzialy w
spolkach gieldowych (w ramach walki z alkoholizmem
takze w browarach Okocim). Spore kwoty uzyskuja
proboszczowie za wynajem sal i budynkow oraz z
prowadzonych hoteli (np.Wit Stwosz w Krakowie), czy z
biur podrozy, zajmujacych sie nie tylko pielgrzymkami
i nie tylko do miejsc swietych).

Nieoficjalnie mowi sie, ze dochody watykanskiego
imperium w RP z dzialalnosci gospodarczej
wynosza ok. 4 - 7 mld zl rocznie. Nikt nie ma odwagi
podac publicznie konkretnych informacji.
W wielu przypadkach, jak wiadomo przychod KKobciazony
jest minimalnymi kosztami uzyskania. Wszyscy wiedza,
ze ksieza i cale parafie korzystaja bardzo czesto z
darmowego miejskiego pradu, wody, c.o. itp.

Lacznie z rzeka przychodow z kieszeni wiernych dochody
polskiego KK szacuje sie na ok. 8 - 10 mld zl
rocznie !! Jest to 3 razy wiecej niz planowany na 2003
rok budzet Ministerstwa Zdrowia (bez NFZ), dwa razy
wiecej niz budzet policji i 70% wydatkow ^panstwa na
pomoc spoleczna.
10 mld zl wchlonietych przez Krk pozwoliloby zatrudnic
pol miliona ludzi na rok i wyplacac im miesiecznie po
1700 zl lub wyplacac np.zasilki dla 1,5 ml
bezrobotnych !
W rankingu najwiekszych polskich przedsiebiorstw KK z
latwoscia ulokowalby sie w pierwszej dziesiatce,
jezeli chodzi o obroty. Ze wzgledu na wartosc czystego
zysku nie mialby zadnej konkurenji. Same
nieopodatkowane wplywy z tacy sa np. pieciokrotnie
wyzsze niz wynosi zysk netto zajmujacego 1 sze miejsce
na liscie liderow PKN Orlen (380 mln). Na taki (1,8
mld zl ) efekt ekonomiczny pracowaély w ubieglym roku
trzy najbardziej rentowne przedsiebiorstwa III RP (TP
SA, Polkomtel SA, EuRoPol Gaz SA).
Nie same pieniadze stanowia jednak o potedze.
Wlasnoscia filii Warykanhu jest 162 tys. ha gruntow
(wiecej niz przed wojna !), o tysiacach nieruchomosci
nie wspominajac.
Koscielni hierarchowie nie musza szukac raju w niebie.
Raj juz maja w III RP.






Temat: Ostre starcie NFZ z resortem zdrowia
Na zdrowie nie ma , ale na KK jest gruby szmal
Nikt w RP nie dysponuje wiarygodnymi danymi na ten
temat, ani MF ani urzedy skarbowe. KK ukrywa je wbrew
art.22 ust.3 konkordatu.Wplywy polskiego KK mozna
oszacowac jedynie w przyblizeniu.
FiM przyjely do obliczen wylacznie do oplat
wzbogacajacych ksiezowskie kieszenie (np.ofiara za
chrzest,komunie, slub) i to w najnizszej mozliwej do
przyjecia wysokosci.Oficjalnychinformacji na temat
liczby takich wplywow zarejestrowanych przez sam KK
mozna zaczerpnac na stronie www.ecclesia.org.pl.

Obliczenia na podst danych za rok 2001:
-pierwsze komunie 480 tys.dzieci
(ofiara,rozaniec,ksiazeczka do nabozenstwa) * 80 zl=
39 mln zl
-bierzmowanie:300 tys.osob * 70 zl (skladka na krzyz)=
21 mln zl
- sluby 161371 * 350 zl ( minimalny koszt
zapowiedzi+ofiara)= 56 mln zl
- pogrzeby: 364 tys* 2500 zl (miejsce na
cmentarzu,ofiara)= 900 mln zl
- koledy: ok. 100 mln zl (40 zl za kolede)
- swieta: oplatek, swieconka: ok.20 mln zl
- msze w roznych intencjach: ok. 50 mln zl
- sprawy rozpatrywane przez sady biskupie: ok.20 tys
spraw rocznie * 2 tys. zl od sprawy= 40 mln zl
- dochody z tacy:przy zalozeniu, ze do kosciola chodzi
regularnie tylko 58% Polakow uprawnionych do glosowania
wiec 17 mln osob i zostawia co tydzien na tacy po 2 zl
daje to tygodniowo ok 34 mln zl, a rocznie 1,8 mld zl

RAZEM DAJE TO OK; 3,5 mld zl W CIAGU ROKU !!!

Dofinansowanie KK przez panstwo - nie mniej niz 200
mln zl (dane trzymane w najwyzszej tajemnicy !!). Np.
w roku 2002 Fundusz koscielny otrzymal z budzetu 84,5
mln zl, dotacje dla KUL i PAT wyniosly - 92,5 mln zl,
duszpasterstwo wojskowe - 15 mln zl, renowacja
zabytkow sakralnych - 13,5 mln zl, finansowanie nauki
religii w szkolach - 500 mln zl, utrzymanie kapelanow
szpitalnych i kapelanow innych branz - 1,2 mld zl.
Co pare lat dochodza dotacje wizyt Papy.
Dane jak wyzej sa wiarygodne. Oparte sa na konkretnych
danych, wynikajacych z badan spolecznych. Nikt nie
jest w stanie natomiast pkreslic przychodow z
prowadzonej przez KK dzialalnosci gospodarczej
(bezpodatkowej w ramach tzw. "celow duszpasterskich"
lub sporadycznie oblozonej symbolicznym ^podatkiem
zryczaltowanym) czy chocby bezclowego i bezpodatkowego
importu.
Zaden z dyrektorow holdingu KK nie przyzna, ze
robienie pieniedzy jest celem nadrzednym.
KK jest najwiekszym inwestorem na rynku budowlanym
(setki plebani i kosciolow, bazyliki: Lichen, Krakow,
Warszawa), warszawski biurowiec Roma Center.
Prowadzi Towarzystwo Emerytalne Arka Invesco, siec kas
pozyczkowych SKOK, wydawnictwa ksiazkowe i prasowe
(przynajmniej setka tytulow), stacje radiowe i
telewizyjne, wytwornie dewocjonaliow, udzialy w
spolkach gieldowych (w ramach walki z alkoholizmem
takze w browarach Okocim). Spore kwoty uzyskuja
proboszczowie za wynajem sal i budynkow oraz z
prowadzonych hoteli (np.Wit Stwosz w Krakowie), czy z
biur podrozy, zajmujacych sie nie tylko pielgrzymkami
i nie tylko do miejsc swietych).

Nieoficjalnie mowi sie, ze dochody watykanskiego
imperium w RP z dzialalnosci gospodarczej
wynosza ok. 4 - 7 mld zl rocznie. Nikt nie ma odwagi
podac publicznie konkretnych informacji.
W wielu przypadkach, jak wiadomo przychod KKobciazony
jest minimalnymi kosztami uzyskania. Wszyscy wiedza,
ze ksieza i cale parafie korzystaja bardzo czesto z
darmowego miejskiego pradu, wody, c.o. itp.

Lacznie z rzeka przychodow z kieszeni wiernych dochody
polskiego KK szacuje sie na ok. 8 - 10 mld zl
rocznie !! Jest to 3 razy wiecej niz planowany na 2003
rok budzet Ministerstwa Zdrowia (bez NFZ), dwa razy
wiecej niz budzet policji i 70% wydatkow ^panstwa na
pomoc spoleczna.
10 mld zl wchlonietych przez Krk pozwoliloby zatrudnic
pol miliona ludzi na rok i wyplacac im miesiecznie po
1700 zl lub wyplacac np.zasilki dla 1,5 ml
bezrobotnych !
W rankingu najwiekszych polskich przedsiebiorstw KK z
latwoscia ulokowalby sie w pierwszej dziesiatce,
jezeli chodzi o obroty. Ze wzgledu na wartosc czystego
zysku nie mialby zadnej konkurenji. Same
nieopodatkowane wplywy z tacy sa np. pieciokrotnie
wyzsze niz wynosi zysk netto zajmujacego 1 sze miejsce
na liscie liderow PKN Orlen (380 mln). Na taki (1,8
mld zl ) efekt ekonomiczny pracowaély w ubieglym roku
trzy najbardziej rentowne przedsiebiorstwa III RP (TP
SA, Polkomtel SA, EuRoPol Gaz SA).
Nie same pieniadze stanowia jednak o potedze.
Wlasnoscia filii Warykanhu jest 162 tys. ha gruntow
(wiecej niz przed wojna !), o tysiacach nieruchomosci
nie wspominajac.
Koscielni hierarchowie nie musza szukac raju w niebie.
Raj juz maja w III RP.






Temat: Jakie ma dochody polski Krk - temat tabu
Jakie ma dochody polski Krk - temat tabu
Nikt w RP nie dysponuje wiarygodnymi danymi na ten
temat, ani MF ani urzedy skarbowe. KK ukrywa je wbrew
art.22 ust.3 konkordatu.Wplywy polskiego KK mozna
oszacowac jedynie w przyblizeniu.
FiM przyjely do obliczen wylacznie do oplat
wzbogacajacych ksiezowskie kieszenie (np.ofiara za
chrzest,komunie, slub) i to w najnizszej mozliwej do
przyjecia wysokosci.Oficjalnychinformacji na temat
liczby takich wplywow zarejestrowanych przez sam KK
mozna zaczerpnac na stronie www.ecclesia.org.pl.

Obliczenia na podst danych za rok 2001:
-pierwsze komunie 480 tys.dzieci
(ofiara,rozaniec,ksiazeczka do nabozenstwa) * 80 zl=
39 mln zl
-bierzmowanie:300 tys.osob * 70 zl (skladka na krzyz)=
21 mln zl
- sluby 161371 * 350 zl ( minimalny koszt
zapowiedzi+ofiara)= 56 mln zl
- pogrzeby: 364 tys* 2500 zl (miejsce na
cmentarzu,ofiara)= 900 mln zl
- koledy: ok. 100 mln zl (40 zl za kolede)
- swieta: oplatek, swieconka: ok.20 mln zl
- msze w roznych intencjach: ok. 50 mln zl
- sprawy rozpatrywane przez sady biskupie: ok.20 tys
spraw rocznie * 2 tys. zl od sprawy= 40 mln zl
- dochody z tacy:przy zalozeniu, ze do kosciola chodzi
regularnie tylko 58% Polakow uprawnionych do glosowania
wiec 17 mln osob i zostawia co tydzien na tacy po 2 zl
daje to tygodniowo ok 34 mln zl, a rocznie 1,8 mld zl

RAZEM DAJE TO OK; 3,5 mld zl W CIAGU ROKU !!!

Dofinansowanie KK przez panstwo - nie mniej niz 200
mln zl (dane trzymane w najwyzszej tajemnicy !!). Np.
w roku 2002 Fundusz koscielny otrzymal z budzetu 84,5
mln zl, dotacje dla KUL i PAT wyniosly - 92,5 mln zl,
duszpasterstwo wojskowe - 15 mln zl, renowacja
zabytkow sakralnych - 13,5 mln zl, finansowanie nauki
religii w szkolach - 500 mln zl, utrzymanie kapelanow
szpitalnych i kapelanow innych branz - 1,2 mld zl.
Co pare lat dochodza dotacje wizyt Papy.
Dane jak wyzej sa wiarygodne. Oparte sa na konkretnych
danych, wynikajacych z badan spolecznych. Nikt nie
jest w stanie natomiast pkreslic przychodow z
prowadzonej przez KK dzialalnosci gospodarczej
(bezpodatkowej w ramach tzw. "celow duszpasterskich"
lub sporadycznie oblozonej symbolicznym ^podatkiem
zryczaltowanym) czy chocby bezclowego i bezpodatkowego
importu.
Zaden z dyrektorow holdingu KK nie przyzna, ze
robienie pieniedzy jest celem nadrzednym.
KK jest najwiekszym inwestorem na rynku budowlanym
(setki plebani i kosciolow, bazyliki: Lichen, Krakow,
Warszawa), warszawski biurowiec Roma Center.
Prowadzi Towarzystwo Emerytalne Arka Invesco, siec kas
pozyczkowych SKOK, wydawnictwa ksiazkowe i prasowe
(przynajmniej setka tytulow), stacje radiowe i
telewizyjne, wytwornie dewocjonaliow, udzialy w
spolkach gieldowych (w ramach walki z alkoholizmem
takze w browarach Okocim). Spore kwoty uzyskuja
proboszczowie za wynajem sal i budynkow oraz z
prowadzonych hoteli (np.Wit Stwosz w Krakowie), czy z
biur podrozy, zajmujacych sie nie tylko pielgrzymkami
i nie tylko do miejsc swietych).

Nieoficjalnie mowi sie, ze dochody watykanskiego
imperium w RP z dzialalnosci gospodarczej
wynosza ok. 4 - 7 mld zl rocznie. Nikt nie ma odwagi
podac publicznie konkretnych informacji.
W wielu przypadkach, jak wiadomo przychod KKobciazony
jest minimalnymi kosztami uzyskania. Wszyscy wiedza,
ze ksieza i cale parafie korzystaja bardzo czesto z
darmowego miejskiego pradu, wody, c.o. itp.

Lacznie z rzeka przychodow z kieszeni wiernych dochody
polskiego KK szacuje sie na ok. 8 - 10 mld zl
rocznie !! Jest to 3 razy wiecej niz planowany na 2003
rok budzet Ministerstwa Zdrowia (bez NFZ), dwa razy
wiecej niz budzet policji i 70% wydatkow ^panstwa na
pomoc spoleczna.
10 mld zl wchlonietych przez Krk pozwoliloby zatrudnic
pol miliona ludzi na rok i wyplacac im miesiecznie po
1700 zl lub wyplacac np.zasilki dla 1,5 ml
bezrobotnych !
W rankingu najwiekszych polskich przedsiebiorstw KK z
latwoscia ulokowalby sie w pierwszej dziesiatce,
jezeli chodzi o obroty. Ze wzgledu na wartosc czystego
zysku nie mialby zadnej konkurenji. Same
nieopodatkowane wplywy z tacy sa np. pieciokrotnie
wyzsze niz wynosi zysk netto zajmujacego 1 sze miejsce
na liscie liderow PKN Orlen (380 mln). Na taki (1,8
mld zl ) efekt ekonomiczny pracowaély w ubieglym roku
trzy najbardziej rentowne przedsiebiorstwa III RP (TP
SA, Polkomtel SA, EuRoPol Gaz SA).
Nie same pieniadze stanowia jednak o potedze.
Wlasnoscia filii Warykanhu jest 162 tys. ha gruntow
(wiecej niz przed wojna !), o tysiacach nieruchomosci
nie wspominajac.
Koscielni hierarchowie nie musza szukac raju w niebie.
Raj juz maja w III RP.




Temat: Pieniadze polskiego KK
Pieniadze polskiego KK
Nikt w RP nie dysponuje wiarygodnymi danymi na ten
temat, ani MF ani urzedy skarbowe. KK ukrywa je wbrew
art.22 ust.3 konkordatu.Wplywy polskiego KK mozna
oszacowac jedynie w przyblizeniu.
FiM przyjely do obliczen wylacznie do oplat
wzbogacajacych ksiezowskie kieszenie (np.ofiara za
chrzest,komunie, slub) i to w najnizszej mozliwej do
przyjecia wysokosci.Oficjalnychinformacji na temat
liczby takich wplywow zarejestrowanych przez sam KK
mozna zaczerpnac na stronie www.ecclesia.org.pl.

Obliczenia na podst danych za rok 2001:
-pierwsze komunie 480 tys.dzieci
(ofiara,rozaniec,ksiazeczka do nabozenstwa) * 80 zl=
39 mln zl
-bierzmowanie:300 tys.osob * 70 zl (skladka na krzyz)=
21 mln zl
- sluby 161371 * 350 zl ( minimalny koszt
zapowiedzi+ofiara)= 56 mln zl
- pogrzeby: 364 tys* 2500 zl (miejsce na
cmentarzu,ofiara)= 900 mln zl
- koledy: ok. 100 mln zl (40 zl za kolede)
- swieta: oplatek, swieconka: ok.20 mln zl
- msze w roznych intencjach: ok. 50 mln zl
- sprawy rozpatrywane przez sady biskupie: ok.20 tys
spraw rocznie * 2 tys. zl od sprawy= 40 mln zl
- dochody z tacy:przy zalozeniu, ze do kosciola chodzi
regularnie tylko 58% Polakow uprawnionych do glosowania
wiec 17 mln osob i zostawia co tydzien na tacy po 2 zl
daje to tygodniowo ok 34 mln zl, a rocznie 1,8 mld zl

RAZEM DAJE TO OK; 3,5 mld zl W CIAGU ROKU !!!

Dofinansowanie KK przez panstwo - nie mniej niz 200
mln zl (dane trzymane w najwyzszej tajemnicy !!). Np.
w roku 2002 Fundusz koscielny otrzymal z budzetu 84,5
mln zl, dotacje dla KUL i PAT wyniosly - 92,5 mln zl,
duszpasterstwo wojskowe - 15 mln zl, renowacja
zabytkow sakralnych - 13,5 mln zl, finansowanie nauki
religii w szkolach - 500 mln zl, utrzymanie kapelanow
szpitalnych i kapelanow innych branz - 1,2 mld zl.
Co pare lat dochodza dotacje wizyt Papy.
Dane jak wyzej sa wiarygodne. Oparte sa na konkretnych
danych, wynikajacych z badan spolecznych. Nikt nie
jest w stanie natomiast pkreslic przychodow z
prowadzonej przez KK dzialalnosci gospodarczej
(bezpodatkowej w ramach tzw. "celow duszpasterskich"
lub sporadycznie oblozonej symbolicznym ^podatkiem
zryczaltowanym) czy chocby bezclowego i bezpodatkowego
importu.
Zaden z dyrektorow holdingu KK nie przyzna, ze
robienie pieniedzy jest celem nadrzednym.
KK jest najwiekszym inwestorem na rynku budowlanym
(setki plebani i kosciolow, bazyliki: Lichen, Krakow,
Warszawa), warszawski biurowiec Roma Center.
Prowadzi Towarzystwo Emerytalne Arka Invesco, siec kas
pozyczkowych SKOK, wydawnictwa ksiazkowe i prasowe
(przynajmniej setka tytulow), stacje radiowe i
telewizyjne, wytwornie dewocjonaliow, udzialy w
spolkach gieldowych (w ramach walki z alkoholizmem
takze w browarach Okocim). Spore kwoty uzyskuja
proboszczowie za wynajem sal i budynkow oraz z
prowadzonych hoteli (np.Wit Stwosz w Krakowie), czy z
biur podrozy, zajmujacych sie nie tylko pielgrzymkami
i nie tylko do miejsc swietych).

Nieoficjalnie mowi sie, ze dochody watykanskiego
imperium w RP z dzialalnosci gospodarczej
wynosza ok. 4 - 7 mld zl rocznie. Nikt nie ma odwagi
podac publicznie konkretnych informacji.
W wielu przypadkach, jak wiadomo przychod KKobciazony
jest minimalnymi kosztami uzyskania. Wszyscy wiedza,
ze ksieza i cale parafie korzystaja bardzo czesto z
darmowego miejskiego pradu, wody, c.o. itp.

Lacznie z rzeka przychodow z kieszeni wiernych dochody
polskiego KK szacuje sie na ok. 8 - 10 mld zl
rocznie !! Jest to 3 razy wiecej niz planowany na 2003
rok budzet Ministerstwa Zdrowia (bez NFZ), dwa razy
wiecej niz budzet policji i 70% wydatkow ^panstwa na
pomoc spoleczna.
10 mld zl wchlonietych przez Krk pozwoliloby zatrudnic
pol miliona ludzi na rok i wyplacac im miesiecznie po
1700 zl lub wyplacac np.zasilki dla 1,5 ml
bezrobotnych !
W rankingu najwiekszych polskich przedsiebiorstw KK z
latwoscia ulokowalby sie w pierwszej dziesiatce,
jezeli chodzi o obroty. Ze wzgledu na wartosc czystego
zysku nie mialby zadnej konkurenji. Same
nieopodatkowane wplywy z tacy sa np. pieciokrotnie
wyzsze niz wynosi zysk netto zajmujacego 1 sze miejsce
na liscie liderow PKN Orlen (380 mln). Na taki (1,8
mld zl ) efekt ekonomiczny pracowaély w ubieglym roku
trzy najbardziej rentowne przedsiebiorstwa III RP (TP
SA, Polkomtel SA, EuRoPol Gaz SA).
Nie same pieniadze stanowia jednak o potedze.
Wlasnoscia filii Warykanhu jest 162 tys. ha gruntow
(wiecej niz przed wojna !), o tysiacach nieruchomosci
nie wspominajac.
Koscielni hierarchowie nie musza szukac raju w niebie.
Raj juz maja w III RP.




Temat: do JE abpa J. Życińskiego,
Pieniadze dla Krk -nie dla biednych i bezrobotnych
Nikt w RP nie dysponuje wiarygodnymi danymi na ten
temat, ani MF ani urzedy skarbowe. KK ukrywa je wbrew
art.22 ust.3 konkordatu.Wplywy polskiego KK mozna
oszacowac jedynie w przyblizeniu.
FiM przyjely do obliczen wylacznie do oplat
wzbogacajacych ksiezowskie kieszenie (np.ofiara za
chrzest,komunie, slub) i to w najnizszej mozliwej do
przyjecia wysokosci.Oficjalnychinformacji na temat
liczby takich wplywow zarejestrowanych przez sam KK
mozna zaczerpnac na stronie www.ecclesia.org.pl.

Obliczenia na podst danych za rok 2001:
-pierwsze komunie 480 tys.dzieci
(ofiara,rozaniec,ksiazeczka do nabozenstwa) * 80 zl=
39 mln zl
-bierzmowanie:300 tys.osob * 70 zl (skladka na krzyz)=
21 mln zl
- sluby 161371 * 350 zl ( minimalny koszt
zapowiedzi+ofiara)= 56 mln zl
- pogrzeby: 364 tys* 2500 zl (miejsce na
cmentarzu,ofiara)= 900 mln zl
- koledy: ok. 100 mln zl (40 zl za kolede)
- swieta: oplatek, swieconka: ok.20 mln zl
- msze w roznych intencjach: ok. 50 mln zl
- sprawy rozpatrywane przez sady biskupie: ok.20 tys
spraw rocznie * 2 tys. zl od sprawy= 40 mln zl
- dochody z tacy:przy zalozeniu, ze do kosciola chodzi
regularnie tylko 58% Polakow uprawnionych do glosowania
wiec 17 mln osob i zostawia co tydzien na tacy po 2 zl
daje to tygodniowo ok 34 mln zl, a rocznie 1,8 mld zl

RAZEM DAJE TO OK; 3,5 mld zl W CIAGU ROKU !!!

Dofinansowanie KK przez panstwo - nie mniej niz 200
mln zl (dane trzymane w najwyzszej tajemnicy !!). Np.
w roku 2002 Fundusz koscielny otrzymal z budzetu 84,5
mln zl, dotacje dla KUL i PAT wyniosly - 92,5 mln zl,
duszpasterstwo wojskowe - 15 mln zl, renowacja
zabytkow sakralnych - 13,5 mln zl, finansowanie nauki
religii w szkolach - 500 mln zl, utrzymanie kapelanow
szpitalnych i kapelanow innych branz - 1,2 mld zl.
Co pare lat dochodza dotacje wizyt Papy.
Dane jak wyzej sa wiarygodne. Oparte sa na konkretnych
danych, wynikajacych z badan spolecznych. Nikt nie
jest w stanie natomiast pkreslic przychodow z
prowadzonej przez KK dzialalnosci gospodarczej
(bezpodatkowej w ramach tzw. "celow duszpasterskich"
lub sporadycznie oblozonej symbolicznym ^podatkiem
zryczaltowanym) czy chocby bezclowego i bezpodatkowego
importu.
Zaden z dyrektorow holdingu KK nie przyzna, ze
robienie pieniedzy jest celem nadrzednym.
KK jest najwiekszym inwestorem na rynku budowlanym
(setki plebani i kosciolow, bazyliki: Lichen, Krakow,
Warszawa), warszawski biurowiec Roma Center.
Prowadzi Towarzystwo Emerytalne Arka Invesco, siec kas
pozyczkowych SKOK, wydawnictwa ksiazkowe i prasowe
(przynajmniej setka tytulow), stacje radiowe i
telewizyjne, wytwornie dewocjonaliow, udzialy w
spolkach gieldowych (w ramach walki z alkoholizmem
takze w browarach Okocim). Spore kwoty uzyskuja
proboszczowie za wynajem sal i budynkow oraz z
prowadzonych hoteli (np.Wit Stwosz w Krakowie), czy z
biur podrozy, zajmujacych sie nie tylko pielgrzymkami
i nie tylko do miejsc swietych).

Nieoficjalnie mowi sie, ze dochody watykanskiego
imperium w RP z dzialalnosci gospodarczej
wynosza ok. 4 - 7 mld zl rocznie. Nikt nie ma odwagi
podac publicznie konkretnych informacji.
W wielu przypadkach, jak wiadomo przychod KKobciazony
jest minimalnymi kosztami uzyskania. Wszyscy wiedza,
ze ksieza i cale parafie korzystaja bardzo czesto z
darmowego miejskiego pradu, wody, c.o. itp.

Lacznie z rzeka przychodow z kieszeni wiernych dochody
polskiego KK szacuje sie na ok. 8 - 10 mld zl
rocznie !! Jest to 3 razy wiecej niz planowany na 2003
rok budzet Ministerstwa Zdrowia (bez NFZ), dwa razy
wiecej niz budzet policji i 70% wydatkow ^panstwa na
pomoc spoleczna.
10 mld zl wchlonietych przez Krk pozwoliloby zatrudnic
pol miliona ludzi na rok i wyplacac im miesiecznie po
1700 zl lub wyplacac np.zasilki dla 1,5 ml
bezrobotnych !
W rankingu najwiekszych polskich przedsiebiorstw KK z
latwoscia ulokowalby sie w pierwszej dziesiatce,
jezeli chodzi o obroty. Ze wzgledu na wartosc czystego
zysku nie mialby zadnej konkurenji. Same
nieopodatkowane wplywy z tacy sa np. pieciokrotnie
wyzsze niz wynosi zysk netto zajmujacego 1 sze miejsce
na liscie liderow PKN Orlen (380 mln). Na taki (1,8
mld zl ) efekt ekonomiczny pracowaély w ubieglym roku
trzy najbardziej rentowne przedsiebiorstwa III RP (TP
SA, Polkomtel SA, EuRoPol Gaz SA).
Nie same pieniadze stanowia jednak o potedze.
Wlasnoscia filii Warykanhu jest 162 tys. ha gruntow
(wiecej niz przed wojna !), o tysiacach nieruchomosci
nie wspominajac.
Koscielni hierarchowie nie musza szukac raju w niebie.
Raj juz maja w III RP.




Temat: Nie ma na szpitale ale jest na Krk
Nie ma na szpitale ale jest na Krk
Nikt w RP nie dysponuje wiarygodnymi danymi na ten
temat, ani MF ani urzedy skarbowe. KK ukrywa je wbrew
art.22 ust.3 konkordatu.Wplywy polskiego KK mozna
oszacowac jedynie w przyblizeniu.
FiM przyjely do obliczen wylacznie do oplat
wzbogacajacych ksiezowskie kieszenie (np.ofiara za
chrzest,komunie, slub) i to w najnizszej mozliwej do
przyjecia wysokosci.Oficjalnychinformacji na temat
liczby takich wplywow zarejestrowanych przez sam KK
mozna zaczerpnac na stronie www.ecclesia.org.pl.

Obliczenia na podst danych za rok 2001:
-pierwsze komunie 480 tys.dzieci
(ofiara,rozaniec,ksiazeczka do nabozenstwa) * 80 zl=
39 mln zl
-bierzmowanie:300 tys.osob * 70 zl (skladka na krzyz)=
21 mln zl
- sluby 161371 * 350 zl ( minimalny koszt
zapowiedzi+ofiara)= 56 mln zl
- pogrzeby: 364 tys* 2500 zl (miejsce na
cmentarzu,ofiara)= 900 mln zl
- koledy: ok. 100 mln zl (40 zl za kolede)
- swieta: oplatek, swieconka: ok.20 mln zl
- msze w roznych intencjach: ok. 50 mln zl
- sprawy rozpatrywane przez sady biskupie: ok.20 tys
spraw rocznie * 2 tys. zl od sprawy= 40 mln zl
- dochody z tacy:przy zalozeniu, ze do kosciola chodzi
regularnie tylko 58% Polakow uprawnionych do glosowania
wiec 17 mln osob i zostawia co tydzien na tacy po 2 zl
daje to tygodniowo ok 34 mln zl, a rocznie 1,8 mld zl

RAZEM DAJE TO OK; 3,5 mld zl W CIAGU ROKU !!!

Dofinansowanie KK przez panstwo - nie mniej niz 200
mln zl (dane trzymane w najwyzszej tajemnicy !!). Np.
w roku 2002 Fundusz koscielny otrzymal z budzetu 84,5
mln zl, dotacje dla KUL i PAT wyniosly - 92,5 mln zl,
duszpasterstwo wojskowe - 15 mln zl, renowacja
zabytkow sakralnych - 13,5 mln zl, finansowanie nauki
religii w szkolach - 500 mln zl, utrzymanie kapelanow
szpitalnych i kapelanow innych branz - 1,2 mld zl.
Co pare lat dochodza dotacje wizyt Papy.
Dane jak wyzej sa wiarygodne. Oparte sa na konkretnych
danych, wynikajacych z badan spolecznych. Nikt nie
jest w stanie natomiast pkreslic przychodow z
prowadzonej przez KK dzialalnosci gospodarczej
(bezpodatkowej w ramach tzw. "celow duszpasterskich"
lub sporadycznie oblozonej symbolicznym ^podatkiem
zryczaltowanym) czy chocby bezclowego i bezpodatkowego
importu.
Zaden z dyrektorow holdingu KK nie przyzna, ze
robienie pieniedzy jest celem nadrzednym.
KK jest najwiekszym inwestorem na rynku budowlanym
(setki plebani i kosciolow, bazyliki: Lichen, Krakow,
Warszawa), warszawski biurowiec Roma Center.
Prowadzi Towarzystwo Emerytalne Arka Invesco, siec kas
pozyczkowych SKOK, wydawnictwa ksiazkowe i prasowe
(przynajmniej setka tytulow), stacje radiowe i
telewizyjne, wytwornie dewocjonaliow, udzialy w
spolkach gieldowych (w ramach walki z alkoholizmem
takze w browarach Okocim). Spore kwoty uzyskuja
proboszczowie za wynajem sal i budynkow oraz z
prowadzonych hoteli (np.Wit Stwosz w Krakowie), czy z
biur podrozy, zajmujacych sie nie tylko pielgrzymkami
i nie tylko do miejsc swietych).

Nieoficjalnie mowi sie, ze dochody watykanskiego
imperium w RP z dzialalnosci gospodarczej
wynosza ok. 4 - 7 mld zl rocznie. Nikt nie ma odwagi
podac publicznie konkretnych informacji.
W wielu przypadkach, jak wiadomo przychod KKobciazony
jest minimalnymi kosztami uzyskania. Wszyscy wiedza,
ze ksieza i cale parafie korzystaja bardzo czesto z
darmowego miejskiego pradu, wody, c.o. itp.

Lacznie z rzeka przychodow z kieszeni wiernych dochody
polskiego KK szacuje sie na ok. 8 - 10 mld zl
rocznie !! Jest to 3 razy wiecej niz planowany na 2003
rok budzet Ministerstwa Zdrowia (bez NFZ), dwa razy
wiecej niz budzet policji i 70% wydatkow ^panstwa na
pomoc spoleczna.
10 mld zl wchlonietych przez Krk pozwoliloby zatrudnic
pol miliona ludzi na rok i wyplacac im miesiecznie po
1700 zl lub wyplacac np.zasilki dla 1,5 ml
bezrobotnych !
W rankingu najwiekszych polskich przedsiebiorstw KK z
latwoscia ulokowalby sie w pierwszej dziesiatce,
jezeli chodzi o obroty. Ze wzgledu na wartosc czystego
zysku nie mialby zadnej konkurenji. Same
nieopodatkowane wplywy z tacy sa np. pieciokrotnie
wyzsze niz wynosi zysk netto zajmujacego 1 sze miejsce
na liscie liderow PKN Orlen (380 mln). Na taki (1,8
mld zl ) efekt ekonomiczny pracowaély w ubieglym roku
trzy najbardziej rentowne przedsiebiorstwa III RP (TP
SA, Polkomtel SA, EuRoPol Gaz SA).
Nie same pieniadze stanowia jednak o potedze.
Wlasnoscia filii Warykanhu jest 162 tys. ha gruntow
(wiecej niz przed wojna !), o tysiacach nieruchomosci
nie wspominajac.
Koscielni hierarchowie nie musza szukac raju w niebie.
Raj juz maja w III RP.




Temat: Trwa akcja muzulmanow przeciw KK
Ty talibie z LPR,nie lubisz prawdy, wiadomo
Nikt w RP nie dysponuje wiarygodnymi danymi na ten
temat, ani MF ani urzedy skarbowe. KK ukrywa je wbrew
art.22 ust.3 konkordatu.Wplywy polskiego KK mozna
oszacowac jedynie w przyblizeniu.
FiM przyjely do obliczen wylacznie do oplat
wzbogacajacych ksiezowskie kieszenie (np.ofiara za
chrzest,komunie, slub) i to w najnizszej mozliwej do
przyjecia wysokosci.Oficjalnychinformacji na temat
liczby takich wplywow zarejestrowanych przez sam KK
mozna zaczerpnac na stronie www.ecclesia.org.pl.

Obliczenia na podst danych za rok 2001:
-pierwsze komunie 480 tys.dzieci
(ofiara,rozaniec,ksiazeczka do nabozenstwa) * 80 zl=
39 mln zl
-bierzmowanie:300 tys.osob * 70 zl (skladka na krzyz)=
21 mln zl
- sluby 161371 * 350 zl ( minimalny koszt
zapowiedzi+ofiara)= 56 mln zl
- pogrzeby: 364 tys* 2500 zl (miejsce na
cmentarzu,ofiara)= 900 mln zl
- koledy: ok. 100 mln zl (40 zl za kolede)
- swieta: oplatek, swieconka: ok.20 mln zl
- msze w roznych intencjach: ok. 50 mln zl
- sprawy rozpatrywane przez sady biskupie: ok.20 tys
spraw rocznie * 2 tys. zl od sprawy= 40 mln zl
- dochody z tacy:przy zalozeniu, ze do kosciola chodzi
regularnie tylko 58% Polakow uprawnionych do glosowania
wiec 17 mln osob i zostawia co tydzien na tacy po 2 zl
daje to tygodniowo ok 34 mln zl, a rocznie 1,8 mld zl

RAZEM DAJE TO OK; 3,5 mld zl W CIAGU ROKU !!!

Dofinansowanie KK przez panstwo - nie mniej niz 200
mln zl (dane trzymane w najwyzszej tajemnicy !!). Np.
w roku 2002 Fundusz koscielny otrzymal z budzetu 84,5
mln zl, dotacje dla KUL i PAT wyniosly - 92,5 mln zl,
duszpasterstwo wojskowe - 15 mln zl, renowacja
zabytkow sakralnych - 13,5 mln zl, finansowanie nauki
religii w szkolach - 500 mln zl, utrzymanie kapelanow
szpitalnych i kapelanow innych branz - 1,2 mld zl.
Co pare lat dochodza dotacje wizyt Papy.
Dane jak wyzej sa wiarygodne. Oparte sa na konkretnych
danych, wynikajacych z badan spolecznych. Nikt nie
jest w stanie natomiast pkreslic przychodow z
prowadzonej przez KK dzialalnosci gospodarczej
(bezpodatkowej w ramach tzw. "celow duszpasterskich"
lub sporadycznie oblozonej symbolicznym ^podatkiem
zryczaltowanym) czy chocby bezclowego i bezpodatkowego
importu.
Zaden z dyrektorow holdingu KK nie przyzna, ze
robienie pieniedzy jest celem nadrzednym.
KK jest najwiekszym inwestorem na rynku budowlanym
(setki plebani i kosciolow, bazyliki: Lichen, Krakow,
Warszawa), warszawski biurowiec Roma Center.
Prowadzi Towarzystwo Emerytalne Arka Invesco, siec kas
pozyczkowych SKOK, wydawnictwa ksiazkowe i prasowe
(przynajmniej setka tytulow), stacje radiowe i
telewizyjne, wytwornie dewocjonaliow, udzialy w
spolkach gieldowych (w ramach walki z alkoholizmem
takze w browarach Okocim). Spore kwoty uzyskuja
proboszczowie za wynajem sal i budynkow oraz z
prowadzonych hoteli (np.Wit Stwosz w Krakowie), czy z
biur podrozy, zajmujacych sie nie tylko pielgrzymkami
i nie tylko do miejsc swietych).

Nieoficjalnie mowi sie, ze dochody watykanskiego
imperium w RP z dzialalnosci gospodarczej
wynosza ok. 4 - 7 mld zl rocznie. Nikt nie ma odwagi
podac publicznie konkretnych informacji.
W wielu przypadkach, jak wiadomo przychod KKobciazony
jest minimalnymi kosztami uzyskania. Wszyscy wiedza,
ze ksieza i cale parafie korzystaja bardzo czesto z
darmowego miejskiego pradu, wody, c.o. itp.

Lacznie z rzeka przychodow z kieszeni wiernych dochody
polskiego KK szacuje sie na ok. 8 - 10 mld zl
rocznie !! Jest to 3 razy wiecej niz planowany na 2003
rok budzet Ministerstwa Zdrowia (bez NFZ), dwa razy
wiecej niz budzet policji i 70% wydatkow ^panstwa na
pomoc spoleczna.
10 mld zl wchlonietych przez Krk pozwoliloby zatrudnic
pol miliona ludzi na rok i wyplacac im miesiecznie po
1700 zl lub wyplacac np.zasilki dla 1,5 ml
bezrobotnych !
W rankingu najwiekszych polskich przedsiebiorstw KK z
latwoscia ulokowalby sie w pierwszej dziesiatce,
jezeli chodzi o obroty. Ze wzgledu na wartosc czystego
zysku nie mialby zadnej konkurenji. Same
nieopodatkowane wplywy z tacy sa np. pieciokrotnie
wyzsze niz wynosi zysk netto zajmujacego 1 sze miejsce
na liscie liderow PKN Orlen (380 mln). Na taki (1,8
mld zl ) efekt ekonomiczny pracowaély w ubieglym roku
trzy najbardziej rentowne przedsiebiorstwa III RP (TP
SA, Polkomtel SA, EuRoPol Gaz SA).
Nie same pieniadze stanowia jednak o potedze.
Wlasnoscia filii Warykanhu jest 162 tys. ha gruntow
(wiecej niz przed wojna !), o tysiacach nieruchomosci
nie wspominajac.
Koscielni hierarchowie nie musza szukac raju w niebie.
Raj juz maja w III RP.




Temat: Pieniadze polskiego KK
Klechistan jeszcze raz!
Dzieki!

Nikt w RP nie dysponuje wiarygodnymi danymi na ten
temat, ani MF ani urzedy skarbowe. KK ukrywa je wbrew
art.22 ust.3 konkordatu.Wplywy polskiego KK mozna
oszacowac jedynie w przyblizeniu.
FiM przyjely do obliczen wylacznie do oplat
wzbogacajacych ksiezowskie kieszenie (np.ofiara za
chrzest,komunie, slub) i to w najnizszej mozliwej do
przyjecia wysokosci.Oficjalnychinformacji na temat
liczby takich wplywow zarejestrowanych przez sam KK
mozna zaczerpnac na stronie www.ecclesia.org.pl.

Obliczenia na podst danych za rok 2001:
-pierwsze komunie 480 tys.dzieci
(ofiara,rozaniec,ksiazeczka do nabozenstwa) * 80 zl=
39 mln zl
-bierzmowanie:300 tys.osob * 70 zl (skladka na krzyz)=
21 mln zl
- sluby 161371 * 350 zl ( minimalny koszt
zapowiedzi+ofiara)= 56 mln zl
- pogrzeby: 364 tys* 2500 zl (miejsce na
cmentarzu,ofiara)= 900 mln zl
- koledy: ok. 100 mln zl (40 zl za kolede)
- swieta: oplatek, swieconka: ok.20 mln zl
- msze w roznych intencjach: ok. 50 mln zl
- sprawy rozpatrywane przez sady biskupie: ok.20 tys
spraw rocznie * 2 tys. zl od sprawy= 40 mln zl
- dochody z tacy:przy zalozeniu, ze do kosciola chodzi
regularnie tylko 58% Polakow uprawnionych do glosowania
wiec 17 mln osob i zostawia co tydzien na tacy po 2 zl
daje to tygodniowo ok 34 mln zl, a rocznie 1,8 mld zl

RAZEM DAJE TO OK; 3,5 mld zl W CIAGU ROKU !!!

Dofinansowanie KK przez panstwo - nie mniej niz 200
mln zl (dane trzymane w najwyzszej tajemnicy !!). Np.
w roku 2002 Fundusz koscielny otrzymal z budzetu 84,5
mln zl, dotacje dla KUL i PAT wyniosly - 92,5 mln zl,
duszpasterstwo wojskowe - 15 mln zl, renowacja
zabytkow sakralnych - 13,5 mln zl, finansowanie nauki
religii w szkolach - 500 mln zl, utrzymanie kapelanow
szpitalnych i kapelanow innych branz - 1,2 mld zl.
Co pare lat dochodza dotacje wizyt Papy.
Dane jak wyzej sa wiarygodne. Oparte sa na konkretnych
danych, wynikajacych z badan spolecznych. Nikt nie
jest w stanie natomiast pkreslic przychodow z
prowadzonej przez KK dzialalnosci gospodarczej
(bezpodatkowej w ramach tzw. "celow duszpasterskich"
lub sporadycznie oblozonej symbolicznym ^podatkiem
zryczaltowanym) czy chocby bezclowego i bezpodatkowego
importu.
Zaden z dyrektorow holdingu KK nie przyzna, ze
robienie pieniedzy jest celem nadrzednym.
KK jest najwiekszym inwestorem na rynku budowlanym
(setki plebani i kosciolow, bazyliki: Lichen, Krakow,
Warszawa), warszawski biurowiec Roma Center.
Prowadzi Towarzystwo Emerytalne Arka Invesco, siec kas
pozyczkowych SKOK, wydawnictwa ksiazkowe i prasowe
(przynajmniej setka tytulow), stacje radiowe i
telewizyjne, wytwornie dewocjonaliow, udzialy w
spolkach gieldowych (w ramach walki z alkoholizmem
takze w browarach Okocim). Spore kwoty uzyskuja
proboszczowie za wynajem sal i budynkow oraz z
prowadzonych hoteli (np.Wit Stwosz w Krakowie), czy z
biur podrozy, zajmujacych sie nie tylko pielgrzymkami
i nie tylko do miejsc swietych).

Nieoficjalnie mowi sie, ze dochody watykanskiego
imperium w RP z dzialalnosci gospodarczej
wynosza ok. 4 - 7 mld zl rocznie. Nikt nie ma odwagi
podac publicznie konkretnych informacji.
W wielu przypadkach, jak wiadomo przychod KKobciazony
jest minimalnymi kosztami uzyskania. Wszyscy wiedza,
ze ksieza i cale parafie korzystaja bardzo czesto z
darmowego miejskiego pradu, wody, c.o. itp.

Lacznie z rzeka przychodow z kieszeni wiernych dochody
polskiego KK szacuje sie na ok. 8 - 10 mld zl
rocznie !! Jest to 3 razy wiecej niz planowany na 2003
rok budzet Ministerstwa Zdrowia (bez NFZ), dwa razy
wiecej niz budzet policji i 70% wydatkow ^panstwa na
pomoc spoleczna.
10 mld zl wchlonietych przez Krk pozwoliloby zatrudnic
pol miliona ludzi na rok i wyplacac im miesiecznie po
1700 zl lub wyplacac np.zasilki dla 1,5 ml
bezrobotnych !
W rankingu najwiekszych polskich przedsiebiorstw KK z
latwoscia ulokowalby sie w pierwszej dziesiatce,
jezeli chodzi o obroty. Ze wzgledu na wartosc czystego
zysku nie mialby zadnej konkurenji. Same
nieopodatkowane wplywy z tacy sa np. pieciokrotnie
wyzsze niz wynosi zysk netto zajmujacego 1 sze miejsce
na liscie liderow PKN Orlen (380 mln). Na taki (1,8
mld zl ) efekt ekonomiczny pracowaély w ubieglym roku
trzy najbardziej rentowne przedsiebiorstwa III RP (TP
SA, Polkomtel SA, EuRoPol Gaz SA).
Nie same pieniadze stanowia jednak o potedze.
Wlasnoscia filii Warykanhu jest 162 tys. ha gruntow
(wiecej niz przed wojna !), o tysiacach nieruchomosci
nie wspominajac.
Koscielni hierarchowie nie musza szukac raju w niebie.
Raj juz maja w III RP.




Temat: Koscielny raj na Ziemii w III RP
Koscielny raj na Ziemii w III RP
Nikt w RP nie dysponuje wiarygodnymi danymi na ten
temat, ani MF ani urzedy skarbowe. KK ukrywa je wbrew
art.22 ust.3 konkordatu.Wplywy polskiego KK mozna
oszacowac jedynie w przyblizeniu.
FiM przyjely do obliczen wylacznie do oplat
wzbogacajacych ksiezowskie kieszenie (np.ofiara za
chrzest,komunie, slub) i to w najnizszej mozliwej do
przyjecia wysokosci.Oficjalnychinformacji na temat
liczby takich wplywow zarejestrowanych przez sam KK
mozna zaczerpnac na stronie www.ecclesia.org.pl.

Obliczenia na podst danych za rok 2001:
-pierwsze komunie 480 tys.dzieci
(ofiara,rozaniec,ksiazeczka do nabozenstwa) * 80 zl=
39 mln zl
-bierzmowanie:300 tys.osob * 70 zl (skladka na krzyz)=
21 mln zl
- sluby 161371 * 350 zl ( minimalny koszt
zapowiedzi+ofiara)= 56 mln zl
- pogrzeby: 364 tys* 2500 zl (miejsce na
cmentarzu,ofiara)= 900 mln zl
- koledy: ok. 100 mln zl (40 zl za kolede)
- swieta: oplatek, swieconka: ok.20 mln zl
- msze w roznych intencjach: ok. 50 mln zl
- sprawy rozpatrywane przez sady biskupie: ok.20 tys
spraw rocznie * 2 tys. zl od sprawy= 40 mln zl
- dochody z tacy:przy zalozeniu, ze do kosciola chodzi
regularnie tylko 58% Polakow uprawnionych do glosowania
wiec 17 mln osob i zostawia co tydzien na tacy po 2 zl
daje to tygodniowo ok 34 mln zl, a rocznie 1,8 mld zl

RAZEM DAJE TO OK; 3,5 mld zl W CIAGU ROKU !!!

Dofinansowanie KK przez panstwo - nie mniej niz 200
mln zl (dane trzymane w najwyzszej tajemnicy !!). Np.
w roku 2002 Fundusz koscielny otrzymal z budzetu 84,5
mln zl, dotacje dla KUL i PAT wyniosly - 92,5 mln zl,
duszpasterstwo wojskowe - 15 mln zl, renowacja
zabytkow sakralnych - 13,5 mln zl, finansowanie nauki
religii w szkolach - 500 mln zl, utrzymanie kapelanow
szpitalnych i kapelanow innych branz - 1,2 mld zl.
Co pare lat dochodza dotacje wizyt Papy.
Dane jak wyzej sa wiarygodne. Oparte sa na konkretnych
danych, wynikajacych z badan spolecznych. Nikt nie
jest w stanie natomiast pkreslic przychodow z
prowadzonej przez KK dzialalnosci gospodarczej
(bezpodatkowej w ramach tzw. "celow duszpasterskich"
lub sporadycznie oblozonej symbolicznym ^podatkiem
zryczaltowanym) czy chocby bezclowego i bezpodatkowego
importu.
Zaden z dyrektorow holdingu KK nie przyzna, ze
robienie pieniedzy jest celem nadrzednym.
KK jest najwiekszym inwestorem na rynku budowlanym
(setki plebani i kosciolow, bazyliki: Lichen, Krakow,
Warszawa), warszawski biurowiec Roma Center.
Prowadzi Towarzystwo Emerytalne Arka Invesco, siec kas
pozyczkowych SKOK, wydawnictwa ksiazkowe i prasowe
(przynajmniej setka tytulow), stacje radiowe i
telewizyjne, wytwornie dewocjonaliow, udzialy w
spolkach gieldowych (w ramach walki z alkoholizmem
takze w browarach Okocim). Spore kwoty uzyskuja
proboszczowie za wynajem sal i budynkow oraz z
prowadzonych hoteli (np.Wit Stwosz w Krakowie), czy z
biur podrozy, zajmujacych sie nie tylko pielgrzymkami
i nie tylko do miejsc swietych).

Nieoficjalnie mowi sie, ze dochody watykanskiego
imperium w RP z dzialalnosci gospodarczej
wynosza ok. 4 - 7 mld zl rocznie. Nikt nie ma odwagi
podac publicznie konkretnych informacji.
W wielu przypadkach, jak wiadomo przychod KKobciazony
jest minimalnymi kosztami uzyskania. Wszyscy wiedza,
ze ksieza i cale parafie korzystaja bardzo czesto z
darmowego miejskiego pradu, wody, c.o. itp.

Lacznie z rzeka przychodow z kieszeni wiernych dochody
polskiego KK szacuje sie na ok. 8 - 10 mld zl
rocznie !! Jest to 3 razy wiecej niz planowany na 2003
rok budzet Ministerstwa Zdrowia (bez NFZ), dwa razy
wiecej niz budzet policji i 70% wydatkow ^panstwa na
pomoc spoleczna.
10 mld zl wchlonietych przez Krk pozwoliloby zatrudnic
pol miliona ludzi na rok i wyplacac im miesiecznie po
1700 zl lub wyplacac np.zasilki dla 1,5 ml
bezrobotnych !
W rankingu najwiekszych polskich przedsiebiorstw KK z
latwoscia ulokowalby sie w pierwszej dziesiatce,
jezeli chodzi o obroty. Ze wzgledu na wartosc czystego
zysku nie mialby zadnej konkurenji. Same
nieopodatkowane wplywy z tacy sa np. pieciokrotnie
wyzsze niz wynosi zysk netto zajmujacego 1 sze miejsce
na liscie liderow PKN Orlen (380 mln). Na taki (1,8
mld zl ) efekt ekonomiczny pracowaély w ubieglym roku
trzy najbardziej rentowne przedsiebiorstwa III RP (TP
SA, Polkomtel SA, EuRoPol Gaz SA).
Nie same pieniadze stanowia jednak o potedze.
Wlasnoscia filii Warykanhu jest 162 tys. ha gruntow
(wiecej niz przed wojna !), o tysiacach nieruchomosci
nie wspominajac.
Koscielni hierarchowie nie musza szukac raju w niebie.
Raj juz maja w III RP.




Temat: Jest dobrze !!! Mamy nowych świetnych !!!!
Imperium watykanskie w III RP ma sie swietnie
Nikt w RP nie dysponuje wiarygodnymi danymi na ten
temat, ani MF ani urzedy skarbowe. KK ukrywa je wbrew
art.22 ust.3 konkordatu.Wplywy polskiego KK mozna
oszacowac jedynie w przyblizeniu.
FiM przyjely do obliczen wylacznie do oplat
wzbogacajacych ksiezowskie kieszenie (np.ofiara za
chrzest,komunie, slub) i to w najnizszej mozliwej do
przyjecia wysokosci.Oficjalnychinformacji na temat
liczby takich wplywow zarejestrowanych przez sam KK
mozna zaczerpnac na stronie www.ecclesia.org.pl.

Obliczenia na podst danych za rok 2001:
-pierwsze komunie 480 tys.dzieci
(ofiara,rozaniec,ksiazeczka do nabozenstwa) * 80 zl=
39 mln zl
-bierzmowanie:300 tys.osob * 70 zl (skladka na krzyz)=
21 mln zl
- sluby 161371 * 350 zl ( minimalny koszt
zapowiedzi+ofiara)= 56 mln zl
- pogrzeby: 364 tys* 2500 zl (miejsce na
cmentarzu,ofiara)= 900 mln zl
- koledy: ok. 100 mln zl (40 zl za kolede)
- swieta: oplatek, swieconka: ok.20 mln zl
- msze w roznych intencjach: ok. 50 mln zl
- sprawy rozpatrywane przez sady biskupie: ok.20 tys
spraw rocznie * 2 tys. zl od sprawy= 40 mln zl
- dochody z tacy:przy zalozeniu, ze do kosciola chodzi
regularnie tylko 58% Polakow uprawnionych do glosowania
wiec 17 mln osob i zostawia co tydzien na tacy po 2 zl
daje to tygodniowo ok 34 mln zl, a rocznie 1,8 mld zl

RAZEM DAJE TO OK; 3,5 mld zl W CIAGU ROKU !!!

Dofinansowanie KK przez panstwo - nie mniej niz 200
mln zl (dane trzymane w najwyzszej tajemnicy !!). Np.
w roku 2002 Fundusz koscielny otrzymal z budzetu 84,5
mln zl, dotacje dla KUL i PAT wyniosly - 92,5 mln zl,
duszpasterstwo wojskowe - 15 mln zl, renowacja
zabytkow sakralnych - 13,5 mln zl, finansowanie nauki
religii w szkolach - 500 mln zl, utrzymanie kapelanow
szpitalnych i kapelanow innych branz - 1,2 mld zl.
Co pare lat dochodza dotacje wizyt Papy.
Dane jak wyzej sa wiarygodne. Oparte sa na konkretnych
danych, wynikajacych z badan spolecznych. Nikt nie
jest w stanie natomiast pkreslic przychodow z
prowadzonej przez KK dzialalnosci gospodarczej
(bezpodatkowej w ramach tzw. "celow duszpasterskich"
lub sporadycznie oblozonej symbolicznym ^podatkiem
zryczaltowanym) czy chocby bezclowego i bezpodatkowego
importu.
Zaden z dyrektorow holdingu KK nie przyzna, ze
robienie pieniedzy jest celem nadrzednym.
KK jest najwiekszym inwestorem na rynku budowlanym
(setki plebani i kosciolow, bazyliki: Lichen, Krakow,
Warszawa), warszawski biurowiec Roma Center.
Prowadzi Towarzystwo Emerytalne Arka Invesco, siec kas
pozyczkowych SKOK, wydawnictwa ksiazkowe i prasowe
(przynajmniej setka tytulow), stacje radiowe i
telewizyjne, wytwornie dewocjonaliow, udzialy w
spolkach gieldowych (w ramach walki z alkoholizmem
takze w browarach Okocim). Spore kwoty uzyskuja
proboszczowie za wynajem sal i budynkow oraz z
prowadzonych hoteli (np.Wit Stwosz w Krakowie), czy z
biur podrozy, zajmujacych sie nie tylko pielgrzymkami
i nie tylko do miejsc swietych).

Nieoficjalnie mowi sie, ze dochody watykanskiego
imperium w RP z dzialalnosci gospodarczej
wynosza ok. 4 - 7 mld zl rocznie. Nikt nie ma odwagi
podac publicznie konkretnych informacji.
W wielu przypadkach, jak wiadomo przychod KKobciazony
jest minimalnymi kosztami uzyskania. Wszyscy wiedza,
ze ksieza i cale parafie korzystaja bardzo czesto z
darmowego miejskiego pradu, wody, c.o. itp.

Lacznie z rzeka przychodow z kieszeni wiernych dochody
polskiego KK szacuje sie na ok. 8 - 10 mld zl
rocznie !! Jest to 3 razy wiecej niz planowany na 2003
rok budzet Ministerstwa Zdrowia (bez NFZ), dwa razy
wiecej niz budzet policji i 70% wydatkow ^panstwa na
pomoc spoleczna.
10 mld zl wchlonietych przez Krk pozwoliloby zatrudnic
pol miliona ludzi na rok i wyplacac im miesiecznie po
1700 zl lub wyplacac np.zasilki dla 1,5 ml
bezrobotnych !
W rankingu najwiekszych polskich przedsiebiorstw KK z
latwoscia ulokowalby sie w pierwszej dziesiatce,
jezeli chodzi o obroty. Ze wzgledu na wartosc czystego
zysku nie mialby zadnej konkurenji. Same
nieopodatkowane wplywy z tacy sa np. pieciokrotnie
wyzsze niz wynosi zysk netto zajmujacego 1 sze miejsce
na liscie liderow PKN Orlen (380 mln). Na taki (1,8
mld zl ) efekt ekonomiczny pracowaély w ubieglym roku
trzy najbardziej rentowne przedsiebiorstwa III RP (TP
SA, Polkomtel SA, EuRoPol Gaz SA).
Nie same pieniadze stanowia jednak o potedze.
Wlasnoscia filii Warykanhu jest 162 tys. ha gruntow
(wiecej niz przed wojna !), o tysiacach nieruchomosci
nie wspominajac.
Koscielni hierarchowie nie musza szukac raju w niebie.
Raj juz maja w III RP.




Temat: Norwegian
Norweska tania linia lotnicza przymierza się do uruchomienia połączeń Rzeszowa
z Oslo. W grę wchodzą też inne kraje europejskie
We wtorek do Jasionki przyjechali pracownicy norweskiego
przewoźnika "Norwegian". W spotkaniu wzięło udział około 20 przedstawicieli
podkarpackich biur podróży. To ich "Norwegian" zachęcał do współpracy. Obecnie
norweski przewoźnik w Polsce lata z Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Krakowa do
m.in. Sztokholmu, Mediolanu, Barcelony oraz Dublina. - Jesteśmy bardzo
zainteresowani rynkiem polskim, dlatego rozważamy wejście z połączeniami także
do Rzeszowa - mówi Barbara Klary, szefowa działu sprzedaży w "Norwegian" w
Polsce.

"Norwegian" plasuje się na piątym miejscu wśród tanich przewoźników lotniczych.
W tym roku przewiezie 5,5 mln pasażerów. Z Rzeszowa w pierwszej kolejności
zostałyby uruchomione loty do Oslo. Kiedy? Data nie jest jeszcze znana. Mało
realne że w pierwszym półroczu 2007 r., bo "Norwegian" ma już ustaloną letnią
siatkę połączeń i nie ma w niej stolicy Podkarpacia. - Ale nie jest wykluczone,
że będą zmiany w rozkładzie - zastrzega Marek Sławotyniec z firmy "Aviareps",
która reprezentuje 65 linii lotniczych na całym świecie, m.in. "Norwegian". -
Wiemy, że sporo firm w Norwegii zatrudnia mieszkańców Podkarpacia, dlatego ten
rynek jest bardzo atrakcyjny.

Przedstawiciele norweskiego przewoźnika mówili, że nie tylko połączenia
Rzeszowa z Oslo wchodzą w grę. Port Lotniczy w Jasionce ostatnio przeprowadził
ankietę wśród mieszkańców Podkarpacia, z jakimi krajami powinno się uruchomić
połączenia. Najwięcej osób wskazało Madryt, potem Paryż, Rzym, Dublin i
Frankfurt. - Być może właśnie z którymś z tych krajów uruchomimy połączenia -
dodawała Barbara Klary. Przedstawiciele biur podróży są przekonani, że
połączenia Rzeszowa z Norwegią byłyby strzałem w dziesiątkę.

- Jest coraz większe zainteresowanie tym krajem. Do tej pory przeważał Londyn i
Dublin, ale do Norwegii zaczyna jeździć bardzo dużo mieszkańców Podkarpacia -
mówi Halina Orlewska z biura podróży "Columbus". Ceny biletów "Norwegiana"
zaczynają się od 47 zł bez opłat lotniskowych i podatków. - Wyślijcie nam dane
statystyczne, do jakich krajów najczęściej wyjeżdżają mieszkańcy naszego
regionu. Będzie nam łatwiej i szybciej negocjować z przewoźnikiem - zachęcała
przedstawicieli biur Anna Kubik-Nieckarz z Portu Lotniczego w Jasionce.

Władze podrzeszowskiego lotniska już zacierają ręce. - Jeśli w czerwcu
przyszłego roku uda nam się z Rzeszowa uruchomić połączenia z Nowym Jorkiem, a
wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że się uda, to zainteresowanie
kolejnych przewoźników naszym lotniskiem będzie jeszcze większe. Liczymy na
rynek wschodni, który nie jest rozrobiony - twierdzi Wiesław Mardosz, dyrektor
portu



Temat: Kiedy zacznie działać lotnisko w Modlinie?
Jest oczywiste ze 3 cie lotnisko dla wawy (rzekomo dla Polski) nie jest nikomu
potrzebne. Bo Warszawie wystarczy spokojnie Modlin i Okęcie. Kiedyś jak ruch
wzrośnie wielokrotnie to właśnie można MOdlin mocno rozbudować. Innym miastom
nie jest potrzebne zadne 3 lotnisko bo mają swoje lub powinny mieć.
Taka Łódz to jest jakies kuriozum. Ale całą winę biorą na siebie wasze władze.
We Wrocławiu na poczatku lat 90 tych "specjaliści" tez zaopiniowali że nie ma
sensu inwestować w lotnisko bo ruch będzie minimalny. Ale był koleś z jajmi -
Bogdan Zdrojewski (prezydent Wrocławia) i powiedział ze Wrocław ma mieć
lotnisko i UM zaczął pompować kasę i robi to do dzisiaj. Wszystko zależy od
władzy.
A co Łódz traci to szkoda gadac, choćby poczytajcie tutaj:
Jehshuff i Vrotswahf, czyli Rzeszów i Wrocław. Brytyjskie biura podróży w
swoich ulotkach ułatwiają turystom wymowę polskich nazw.

Wszystko dlatego, że według ostatniego sondażu przeprowadzonego wśród biur
podróży polskie miasta są hitem sezonu. Na cel swojej podróży wybiera je
coraz więcej Brytyjczyków. Wycieczki są bardziej atrakcyjne ze względu m.in.
na niską cenę i dużą liczbę lotów. Żeby ułatwić turystom poruszanie się po
Polsce, biura podróży i linie lotnicze przygotowały dla zwiedzających ściągę,
jak wymawiać polskie nazwy. I tak Rzeszów to w brytyjskich ulotkach Jehshuff,
Szczecin – Shchehcheen, Wrocław – Vrotswahf a Bydgoszcz – Bydgoscht. – Nazwy
polskich miast są trudne do wymówienia, ale to jeden z uroków Polski –
wyjaśnia dziennikarzom Sinead Finn z linii lotniczych Ryanair, które
otwierają wkrótce nowe połączenia do naszego kraju.
Na trasie turystów z Wysp nie królują, jak można by się spodziewać, Warszawa
i Kraków. Według dziennika „The Daily Telegraph”, coraz więcej osób wybiera
mniejsze miasta. – Nigdy nie spodziewaliśmy się takiego boomu na Polskę. Co
raz więcej Brytyjczyków chce tu przyjechać – tłumaczy Finn. Od 30
października Ryanair uruchamia więc pięć nowych tras.

Skąd ta popularność polskich miast? Np. Gdańsk jest wybierany przez Anglików,
bo tu narodziła się Solidarność, Bydgoszcz ze względu na swoją starówkę,
Toruń jako miejsce urodzenia Kopernika, Wrocław za dobre restauracje, a
Szczecin, ponieważ miasto otaczają przepiękne lasy.

Co ciekawe, część polskich miast znalazła się też ostatnio w rankigach
wakacyjnych kurortów. Reporter brytyjskiego dziennika „The Guardian” był tak
zachwycony polskimi plażami, że nasz Sopot umieścił pomiędzy piaskami
amerykańskiej Kalifornii, greckich Salonik a włoską Sardynią. Napisał, że
piasek na polskich plażach jest nieporównywalny z innymi kurortami. A do
tego, według autora tekstu, plusem Polski są ciągle o wiele niższe ceny niż w
innych krajach odwiedzanych przez Brytyjczyków od lat.




Temat: LPR: Takich chronic przed obca konkurencja,
LPR: Takich chronic przed obca konkurencja,
bo to rodzimy polski biznes?
Kraj
PAP, dk /2002-07-20 09:24:00

Dramatyczne opowieści klientów "Akropolu"

Do Polski wróciło w nocy z piątku na sobotę 90 osób, które z krakowskim
biurem podróży "Akropol" wyjechały na Costa Brava. Turyści spędzili prawie
tydzień w autokarach, bowiem biuro nie zapłaciło za ich pobyt w Hiszpanii.

Około godz. 3 w nocy dwa hiszpańskie autokary wynajęte przez polski MSZ
przywiozły turystów na Dworzec Główny w Krakowie. Uczestnicy imprezy, którzy
wyjechali z kraju w poniedziałek 15 lipca, mają pretensję do
właścicieli "Akropolu", że nie poinformowali ich o kłopotach biura, ale
świadomie skazali ich na podróż donikąd przez pół Europy.

Do Hiszpanii wyjechało w sumie 96 osób z różnych miast Polski Południowej
m.in. z Krakowa, Krynicy, Tarnowa, Brzeska i Katowic. Jak mówili turyści,
sześciu uczestników wyjazdu miało pieniądze i postanowiło na własny koszt
zostać na Costa Brava.

Turyści opowiadali po powrocie, że kłopoty rozpoczęły się już przy wyjeździe
z Krakowa. "Mieliśmy nietrzeźwego kierowcę, którego policja i straż miejska
wyeliminowała z jazdy. Ale przy wjeździe na autostradę dyrektor biura
osobiście dowiózł go do autokaru. Miał być zmiennikiem" - mówili ludzie.

"W Monte Carlo był ośmiogodzinny postój. Nikt się nami nie interesował, bo
panie pilotki i kierowcy musieli odpocząć. Odpoczynek polegał na tym, że pili
alkohol" - relacjonowali turyści.

"Zostawili nas na deszczu. Autokary były zamknięte. Rodzice z małymi dziećmi
nie mieli się gdzie podziać, nie mogli dzieciom nawet zmienić ubrania. Pod
presją, drzwi autokaru otwarto i zobaczyliśmy co się tam działo. Ponieważ
kierowca nie mógł jechać dalej w trasę +wypożyczono+ kierowcę z innego biura,
żeby było dwóch" - opowiadali klienci "Akropolu".

Po przyjeździe do Lloret del Mar na hiszpańskim wybrzeżu Costa Brava okazało
się, że "Akropol" nie zapłacił za pobyt Polaków w hotelu. Turystów wysadzono
na parkingu. Jak twierdzą turyści, pilotki "ulotniły się, a rezydentka
zabrała im dokumenty ubezpieczeniowe i skierowania".

Dzięki pomocy konsulatu RP w Barcelonie Polacy spędzili noc w ratuszu i
dostali posiłek. "Jesteśmy bardzo wdzięczni MSZ i pani konsul, która zajęła
się nami od serca i bardzo uczciwie, lojalnie postawiła sprawę" - mówiła
Halina Frączek z Krynicy.

Polskie MSZ założyło pieniądze na nocleg, wyżywienie i podróż powrotną,
otrzymawszy gwarancje od oddziału usług turystycznych Małopolskiego Urzędu
Wojewódzkiego, że zapłaci za to firma ubezpieczeniowa.

Klienci przyznają, że oferta "Akropolu" była podejrzanie atrakcyjna. Za 12-
dniowy pobyt w Hiszpanii płacili od 1,5 tys. do 999 zł w zależności od tego,
kiedy wykupili imprezę. Biuro miało dobrą reputację.

"Wydawało się , że nic nie może się przytrafić" - mówiła Jolanta Kamińska-
Janik z Tarnowa.

"Nam wyjazd poleciła siostra żony, która była razem z biurem Akropol w
Chorwacji. Zachwalali, że było świetnie. Dużo jedzenia, piloci, rezydenci,
cudownie i dlatego się wybraliśmy. Dla nas 3,2 tys. zł przy dwójce dzieci, a
żona jest na urlopie wychowawczym to naprawdę duże pieniądze" - mówił Dariusz
Kaczmarczyk z Tarnowa, który do Hiszpanii wyjechał z żoną i dwoma 2,5-letnimi
córkami.

Uczestnicy wycieczki postanowili, że wspólnie złożą zawiadomienie do
prokuratury, a każdy kto ma ochotę może wystąpić z roszczeniami wobec biura
także z powództwa cywilnego. "Ale znając polskie prawo i to, że biura podróży
nie są w ogóle pilnowane, będzie to bicie głową w mur. Oni są bezkarni. Już
dawno powinna być jakaś ustawa, która to reguluje" - mówią rozżaleni klienci.

Niektórym po pechowym wyjeździe została jedynie złapana "w drodze" opalenizna
i słomiane sombrera.

Postępowanie w sprawie biura "Akropol" wszczęła już z urzędu krakowska
prokuratura. Policja zaplombowała siedzibę firmy. Wojewoda małopolski
cofnął "Akropolowi" zezwolenie na prowadzenie usług turystycznych. Na policję
zgłosiło się do tej pory 10 osób poszkodowanych przez biuro, które miały
dopiero wyjechać z Polski.

Dwa autokary "Akropolu" z turystami, którzy spędzili na Costa Brava urlop,
mają wrócić do kraju w sobotę.




Temat: Olsztyn jest piękny XXXVI
Tymrazem wpis będzie długi
Będzie on inny niż inne, bo otrzymać Akt lokacyjny miasta Olsztyna z 31
pażdziernika 1353 roku oznacza że jestem prawowitym poddanym miasta Olsztyna.
Uczynił to thor_tr i reszta bandy forumowiczów zatwierdzając i osobiście
podpisując ten akt joko dowód związania na stałe z tymi terenami. Otrzymując
ten akt jestem już związana z Olsztynem na śmierć i życie i tak jak załozyciele
miasta Olsztyna będę miała na uwadze nasze potrzeby i naszej ziemi.
Otrzymalismy 100 łanów na swobodne posiadanie po wieczne czasy. Mamy więc swoje
łany, mamy Olsztyn Piękny i myslę, że ten Akt może nam posłużyć jako akt
notarialny Olsztyna Pięknego po wieczne czasy. Ten Akt lokacyjny oznacza
również, że mamy miejsce w wirtualnym świecie i że to właśnie Olsztynowi
przypadło takie godne miejsce.
Przełużmy to teraz na wirtual , z tych 100 łanów zrobiliśmy 3600 łanów. Tak
wygląda teraz Olsztyn Piękny. Władamy nim i cięgle się rozwijamy. Nie obce nam
są smutki , radości, zabawy i balangi. Taki teraz mamy Olsztyn 13 listopada
2003 roku. Czy zalożyciele miasta są z nas dumni ? :))) Przetrwał niezmieny
herb, niezmienny zamek, niezmienna Wysoka Brama i przetrwałam ja niezmienna.
Będę walczyć o Olsztyn jak wojownik thor rzucający swym magicznym młotem i nie
ma na niego siły i mocy by go zatrzymać - tak thor - ten akt lokacyjny
mobilizuje nas i upoważnia do wirtualnego rozwoju Olsztyna Pięknego. Niech żyje
wraz z hymnem naszym:
Olsztynie - ty domie szlachetny
Wywież chorągiew swą
Każ jej na wietrze wiać
Olsztyn musi wiecznie trwać !

A wszyscy podpisani pod aktem mają trzymać pieczę, jako, że pieczęci nie
podbito - może to będzie następny gadzet Olsztyna - pieczęć ;)
Thor- jak na przyszłego prawnika przystało, zachowałeś się godnie i
profesjonalnie podając mi akt własności Olsztyna :) - dzięki :)
Lustro - soli u mnie pod dostatkiem, ale i tą przyjmę na znak przyjażni ;) Jest
w tej soli kolorowa magia co oznacza, że życie jest słone ale kolorowe. Niech
ta sól oznacza wieczność Olsztyna. Chcę ci jeszcze powiedzieć, że jak pomyslę,
że to jest dzieło twoich rąk to usmiech mam na twarzy i coraz więcej zmarszczek.
Dziękuję ci Lustro, że pomyślałaś o mnie i nie zapomnę razem spędzonego czasu.
Lustro - trzymaj się i bądż wolna na forum i przybieraj kwiatuszkiem Olsztyn
Piękny :)jak tylko masz czas.
Zbyszek - teraz na ciebie kolej - zrobiłam obiektowi zdjęcie, jest w godnym
miejscu i na godnej głowie. Jest na wystawie, reklamuje Olsztyn chłopczyk,
który popija szampan Piccolo :)
Nie można było lepszego miejsca znaleść na czapeczkę. Klienci się pytają czy
czasmi nie przebranżawuję się na biuro podróży do Olszyna ? ;)
Ognista woda jaka pojechała do was dzięki kozie, bo to jego podróż do Krakowa
zainspirowała paczkę myślę ,pobudziła Olsztyn do działania na rzecz Lady
olsztyńskiej, która dzięki beingowi nabrała mocy twórczej.
Nie martwcie się, że było was tak mało, nie o ilość chodzi ale o jakoś, czasami
samemu można się wspaniale zabawić, a Angela nie umrze z nudów, bo wszyscy
wiedzą , że mają wpaść na piwo i napewno ich oczekuje.
Kto nie ryzykuje ten nie jedzie, a w tym wypadku ryzyko się opłaca :)
Kto miał czas przyszedł, kto będzie miał czas przyjdzie i tym optymistycznym
akcentem kończe swój post dziękczyny, dziękując za przyjęcie prezentu.
Ja wiem, że wymieniam nikami, ale tych co nie wymieniłam niki, proszę o
wyrozumiałość, na bank są w moim sercu. :) Czy pozwolicie, że zakończę ten
niekończący się post ?
Trzymajcie się Olsztyniacy , to wszystko było dla was. :)

ps. dla szkoły nr7 też coś jest - tylko nie wiem kto się po niego zgłosi ?:)
pozdrawiam
Olsztyńska Rita




Temat: ITAKA - Paryż Normandia Bretania -część 1
ITAKA - Paryż Normandia Bretania -część 1
ITAKA - Paryż Normandia Bretania

Dzień zaczął się bosko.
Rano przy próbie doładowania akumulatorków do aparatu na nowej ładowarce z lcd poszedł z niej dym.Otwarłem wewnątrz 4 scalaki padnięte-no super.Na szczęście mam 2 ładowarkę w rezerwie-ufff.
Spakowany i wyposażony w forsę oraz dokumenty jadę na miejsce odjazdu.
W czasie kupna wycieczki w biurze poinformowano mnie,że podstawiony zostanie mikrobus na stanowisko nr 8 na płycie górnej dworca autobusowego w Krakowie,który to bus jadąc przez kilka miast zabierze kilka osób a następnie w Opolu nastąpi przesiadka na właściwy autokar. Na dokumencie z biura podróży nie ma nr stanowiska jedynie czas i że odjazd jest z płyty górnej ,dokładna lokalizacja czyli stanowisko nr 8 podane jest natomiast w rozkładzie jazdy w katalogu Itaki.Jestem na dworcu przy stanowisku nr 8 zbliża się czas odjazdu,a tu mikrobusa jak nie ma tak nie ma.Podjeżdża w końcu autobus ale z tabliczką Rzym-Neapol.Na 15 minut przed odjazdem zaczynam lekko panikować.Tknięty jakimś przeczuciem zbieram bagaże i łażę po innych stanowiskach.I co się okazuje? Na stanowisku nr 9 stoi sobie autobus z tabliczka Itaka.Pytam kierowcy czy to ten Paryż Normandia Bretania - on potwierdza.Pytam grzecznie czemu nie stoi na stanowisku nr 8 na co odpowiada "że nie było miejsca".
Wg mnie skoro buro informuje,że odjazd jest ze stanowiska 8 to powinien być z 8.Skoro biuro nie jest w stanie tego dotrzymać miło by było poinformować pasażerów,że trzeba szukać autokaru po innych stanowiskach.Swoja drogą gdybym nie pojechał ciekawe czy biuro zwróciło by mi pieniądze za wycieczkę.Nic...wkurzony wsiadam do autokaru i jedziem do Opola.Przejeżdżamy przez Katowice zabierając z obskurnego placyku przy ul. Sądowej część wycieczki.Potem Gliwice gdzie dowiaduje się od 1 z uczesniczek wycieczki,że też jej powiedziano,że przyjedzie mikrobus (nie autobus),nie powiedziano jej nawet z którego stanowiska.Na szczęście wszystkim sie udało i jedziemy dalej,tłuczemy się jakimiś podrzędnymi drogami,upał jak cholera,a tu klimatyzacji w autobusie nie ma,otwarty jest tylko góryny wywietrznik z przodu-nic trzeba jakoś dotrzymać.Dojeżdżamy do miejsca przesiadki koło zajazdu bodaj "U dziadka".Krótki odpoczynek-wc,można coś zjeść i się napić.O mały włos nie zostaję oblany gorącą kawą przy kasie,na szczęście refleks dopisuje i zdążam odskoczyć.Jak się okazuje filiżankę potrąciła jedna z pań z "mojej" wycieczki.Zostaję nazwany "niedoszłą ofiarą" ;)
Jest kilka autokarów z wycieczkami do różnych miejsc.Zapamiętuję swój.Przy autokarze nazwiskami wywołują i sadzają.Dostaję miejsce przy oknie i dobrze popstryka się kilka zdjęć.
O ile dobrze pamiętam wyjeżdżamy 15.30 .Jedziemy przez Czechy (nie mam koron ale na stacji benzynowej Czech wymienia mi kilka euro pewnie po zbójeckim kursie w kasie na korony) i Niemcy.Widoków prawie nie ma,pobocza zasłonięte lasami przeważnie,o granicy niemiecko-francuskiej informuje 1 tabliczka z eurogwiazdkami.Jesteśmy we Francji,krajobraz momentami tak monotonny,że na poboczu francuzi zamontowują jakieś figury geometryczne kulki,trójkąty itp żeby przerwać monotonę jazdy.Dojeżdżamy do hotelu na przedmieściach Paryża.Jesteśmy za wcześnie o godzinę - mieliśmy być o 15 ale w końcu nas zakwaterowują.




Temat: Tajlandia,HongKong,Macau czerwiec- szukam chętnych
Tajlandia,HongKong,Macau czerwiec- szukam chętnych
Organizuję ok. 4 tygodniową wyprawę przygodowo-fotograficzną do
Tajlandii w czerwcu. Szukam mniej więcej 6 osób którzy interesują
się fotografią i są zainteresowani zwiedzeniem tego pięknego kraju.
Chodzi mi o to że ludzie którzy fotografują mają "trochę" inne
potrzeby w trakcie zwiedzania.

Nie musisz mieć żadnego doświadczenia w podróżowaniu, ja organizuję
wszystko i prowadzę grupkę. Nie jest ważny Twoj wiek ale powienieneś
być 'młody duchem' ;)
Jedynymi wymogami które stawiam jest to byś był/była osobą
sympatyczną i niekonfliktową. W końcu chcemy się dobrze bawić :)
Miło by było gdybyś znał/znała podstawy angielskiego, przynajmniej
na tyle by samodzielnie coś sobie kupić ;)
Ahh... musisz mieć w miarę przyzwoitą kondycję (planuję trekking po
górach ale nie bedzie to wyprawa ekstremalna), być odporny/odporna
na niewygody, upał i dużą wilgotność powietrza, jedziemy w tropiki.
Możliwe jest takie ułożenie trasy by kogoś wcześniej odebrać lub
odstawić na lotnisko w Bangkoku, czyli wcale nie musisz jechać na 4
tyg.

Standard podróży "turystyczny", czyli tanie hostele i przejazdy
lokalnym transportem. To nie jest wyjazd z biurem podróży i plecaki
(plecaki ! a nie walizki) trzeba będzie nosić samemu ;)

Wyjazd jest organizowany na zasadzie wyjazdu grupy znajomych z
wszelkimi tego zaletami i wadami ;)
Ja mam duże doświadczenie w podróżach bez biur. Co roku prowadzę
takie grupki znajomych. W Tajlandii byłem 10 razy i znam ją lepiej
niż Polskę.

Trasa-program ogólny: (może się zmienić np.w trakcie wyjazdu)
Przelot główny będzie na trasie Warszawa-HongKong-Warszawa.
W HongKongu mamy 3 dni na zwiedzanie w tym 1 dzień na wycieczkę do
Macau. Potem lecimy do Tajlandii do Bangkoku gdzie zatrzymamy się na
4-5 pełnych dni.
W Bangkoku zwiedzamy dzielnicę Rattankosin (Pałac Królewski+parę
świątyń), dzielnicę chińską, Sukhumvit (ogólna nazwa dzielnicy
businessowej), jeśli się uda wybierzemy się na mecz boksu tajskiego
i na przedstawienie multimedialne pokazujące historię, zwyczaje i
kulturę tajską. W trakcie pobytu w Bangkoku odwiedzimy tez pływający
targ w Damnoen Saduak i miasto Ayudhaya (dawna stolica księstwa o
tej samej nazwie).
Następnie pojedziemy na wschód do Phimai, zwiedzimy miasto z epoki
Angkoru i jeśli będzie taka możliwość odwiedzimy świątynię Khao Phra
Viharn, po stronie kambodżańskiej. Podróżując dalej w kierunku
granicy z Laosem odwiedzimy Park Narodowy Pha Taem a potem
przejedziemy na pn Tajlandii do Parku Narodowego Doi Inthanon gdzie
zrobimy 3-4 dniowy trekking z wejściem na górę o wys.2656m n.p.m.
W czasie trekkingu będziemy spali w wioskach plemienia Karenów.
Po trekkingu odwiedzimy miasto Chiang Mai i być może Chiang Rai.
Po zwiedzeniu pn kraju powtórnie zjedziemy na dół i zacznie się
bardziej relaksacyjna część czyli pobyt na wyspie Ko Chang (2
największa wyspa Tajlandii).
W trakcie pobytu na Ko Chang popływamy trochę po okolicznych
wysepkach, jeśli będą chętni to możemy również wybrać się na
przejażdżkę na słoniach, quadach, jeepach lub trekking po dżungli.

Program może ulec zmianie głównie w przypadku trudności
komunikacyjnych lub pogody. By dojechać do parków narodowych
najprawdopodobniej będziemy musieli wynająć samochód.

Przed wyjazdem będę chciał zrobić w długi weekend majowy spotkanie
informacyjne w jakiejś knajpce w Krakowie byśmy zobaczyli czy na
pewno chcemy ze sobą jechać ;)

PS: W związku z pytaniami wyjaśniam że akceptacje osoby na wyjeździe
uzależniam od osobistego spotkania lub przynajmniej rozmowy
telefonicznej. Jeśli ktoś nie może być na spotkaniu to proszę o
kontakt, umówimy sie na rozmowę tel. Chcę mieć pewność że każdy z
Was jest świadomy na jaką wycieczkę się pisze i z czym się to wiąże.

PS2: Do HongKongu i Macau nie ma wiz. Na granicy dostaniemy
stempelek i możemy w nich być przez 90 dni. Niestety do Tajlandii
wizy są potrzebne. Jeśli ktoś planuje pobyt max. 15 to taką wizę
dostanie na granicy. O wizę dłuższą należy postarać się w Ambasadzie
Królestwa Tajlandii w Warszawie. Na dzień dzisiejszy wizy są za
darmo.

PS3: Wyjazd organizuję i poprowadzę bo tak lubię. Wszystkie
pieniądze które wydacie, wydacie na siebie , mnie nie musicie płacić
ani grosza.

PS4: Ja mam już kupione bilety do HongKongu. Wylot 31 maj, powrót 28
czerwca.




Temat: Posłowie związani z Elblągiem
Bład w sztuce :P Wszystkim sie przytrafi, zwlszcza po EB ;P

STANISŁAW ŻELICHOWSKI

Elbląg, 61. Absolwent SGGW (leśnictwo).Najpierw w ZSL, potem w PSL. Poseł
1986-89, następnie sędzia Trybunału Stanu. Ponownie w Sejmie - 1991-97.
Minister ochrony środowiska w rządach Waldemara Pawlaka, Józefa Oleksego,
Włodzimierza Cimoszewicza, Leszka Millera. 1997-2001 radny sejmiku
wojewódzkiego. W 2001 znów wybrany do Sejmu. Prezes PSL w Warmińsko-
Mazurskiem.

KAROLINA GAJEWSKA, NOWA

Elbląg, 33. Teolog (PAT w Krakowie). Od 1997 nauczycielka w Lidzbarku
Welskim. Od 2004 ławniczka w sądzie w Działdowie.

LEONARD KRASULSKI, NOWY

Elbląg, 55. Wykształcenie podstawowe. Na początku lat 80. założyciel KZ "S" w
browarze elbląskim. Zakładał Komitet Obywatelski w Elblągu. Po 1990 działacz
PC, teraz prezes zarządu elbląskiego PiS. W 2001 startował bez powodzenia do
Sejmu z listy PiS. Przed wyborami 2005 media ujawniły, że ma prawomocny wyrok
za jazdę po pijanemu.

STANISŁAW GORCZYCA

Elbląg, 47. Ukończył m.in. Uniwersytet Warszawski (ekonomia). 1984-89
nauczyciel, od 1990 działacz samorządowy - wójt gminy Miłomłyn. Poseł
poprzedniej kadencji.

KRZYSZTOF LISEK, NOWY

Elbląg, 38. Wykształcenie wyższe, właściciel biura podróży w Iławie. Od 1988
związany z NZS.

ADAM OŁDAKOWSKI

Elbląg, 50. Ukończył Akademię Rolniczo-Techniczną w Olsztynie. Ma
gospodarstwo - 600 ha. Należał do PSL (radny) - wystąpił w 1999, gdy
zaangażował się w organizowanie blokad dróg. Wiceprzewodniczący Samoobrony na
Warmii i Mazurach. W Sejmie drugą kadencję.

RENATA ROCHNOWSKA

Elbląg, 56. Wykształcenie wyższe ekonomiczne. Hoduje indyki. Na studiach
działaczka ZMW, 1973-80 w PZPR. Radna powiatu Nowe Miasto Lubawskie. Członek
zarządu Warmińsko-Mazurskiego Związku Drobiarskiego. W Samoobronie od 1993.
Cztery lata temu zdobyła mandat poselski, startując z Sieradza.

WITOLD GINTOWT-DZIEWAŁTOWSKI

Elbląg, 56. Wykształcenie wyższe, ekonomista produkcji. Pracował m.in. 1966-
74 w pegeerach w Elbląskiem, 1975-81 jako inspektor w Urzędzie Wojewódzkim w
Elblągu. W PZPR od 1968 r., w latach 80. sekretarz ekonomiczny, a później
pierwszy sekretarz komitetu miejskiego w Elblągu. 1994-98 - prezydent
Elbląga. Poseł od 1997 r.

STANISŁAW ŻELICHOWSKI

Elbląg, 61. Absolwent SGGW (leśnictwo).Najpierw w ZSL, potem w PSL. Poseł
1986-89, następnie sędzia Trybunału Stanu. Ponownie w Sejmie - 1991-97.
Minister ochrony środowiska w rządach Waldemara Pawlaka, Józefa Oleksego,
Włodzimierza Cimoszewicza, Leszka Millera. 1997-2001 radny sejmiku
wojewódzkiego. W 2001 znów wybrany do Sejmu. Prezes PSL w Warmińsko-
Mazurskiem.




Temat: do Etaltravel
do Etaltravel
cześć etal! dawno nie polemizowaliśmy, ale to pewnie dlatego, że częściej
siedzę teraz na chorwacji i hiszpanii :-)) tym razem chciałabym uzyskać od
ciebie konkretne informacje a nie się spierać, kto ma rację, bo jak dobrze
wiesz, mamy odmienne zdanie co do pewnych kwestii w nei pori.

Po pierwsze, znajomi wybierają się do grecji i pytali mnie o mój pobyt.
Wspomiałam o "niedociągnięciach" i powiedziałam, że wspomniałeś na forum o
tym, że zrobicie coś w tym kierunku, aby to poprawić. Więc jeśli to nie
tajemnica, to czy mozesz poinformować z jakim skutkiem zakończyły się twoje
grudniowe negocjacje co do warunków pobytowych w aronisie? czy poprawi się
np.: jedzenie, sprzatanie w pokojach, wynoszenie śmieci, czysta pościel
(kołdra)?, bo telefony w pokojach już mniej istotne sprawa. w końcu są te
super tanie karty telefoniczne, z których korzystaliśmy jako pierwsi chyba,
bo to była absolutna nowość.

Po drugie, dostałam nowy katalog skarpy i muszę przyznać, że jestem
zawiedziona, niedoi że jest mniej czytelny i wyrazisty niż ten z poprzedniego
roku to w dodatku oferta jest gorsza. Nawet dla ciebie jako biura podróży
jest mniej korzystny, bo w zeszłorocznym na końcu były strony poświęcone
opisom wycieczek fakultatywnych w różnych krajach. W tym niestety tego nie
ma. Wielki błąd. (ja na szczęście mam jeszcze stary katalog) Ale generalnie
zmierzam do tego, że "obraziłam się " na Skarpę, bo jeszcze rok temu mieli
bogatszą ofertę. i tak np. grecja była: 7 dni, 9 dni i 14 dni. W tym roku
jest tylko 7 dni!, Hiszpania (o której myślałam była 9 dni, w tym katalogu 7
dni (tylko!) czarnogóra też w tym roku jedynie na 7 dni! chorwacja podobnie.
jedynie bogata oferta jest na bułgarię i jedynie na to mogłabym się skusić w
skarpie. Nawet jeśli chodzi o grecję, nie ma już możliwości lotu samolotem
choć w jedną stronę, a po wrześniowym maratonie do nei pori, tj 34 godziny!!!
w sumie, bo ja jestem z dolnego sląśka, a nie z krakowa, mam juz dośc
autokarów, mimo że skarpa ma je bardzo wygodne.
Niby wprowadzili do oferty środkowy peloponez (paralio astores) i nawet mnie
to zainteresowało, bo kanał koryncki fajnie na zdjęciach wygląda:-) ale
autokarem? przecież to jeszcze od nei pori jakieś 7 godzin jazdy chyba?
koszmar, maskra. w tej sytuacji powinni zostawić samolot. nie rozumiem ich
sposobu myślenia.
W ofercie na peloponezie jest do dyspozycji hotel dwugwiazdkowy, jaki to
standard? bo aronis trzygwiazdkowy trochę marnie wypadł. az się boję pomyśleć
jak w takim razie może wyglądać grecki hotel dwugwiazdkowy. Jeszcze jedno
dlaczego oni zostawili (i to nie tylko w grecji) JEDYNIE oferty 7 dniowe???
(oprócz bułgarii) czyżby nie mieli chętnych na dłuższe pobyty? czy po prostu
chodzi o psychologiczny chwyt i fakt, że w ocenie wizualnej za 7 dni jest
nizsza cena i tak lepiej wygląda?
osobiście uważam że idealne rozwiązanie jest 9-10 noclegów, akurat starczy na
zwiedzanie i na plażowanie. czternwście noclegów to trochę za długo, a z
koleji tłuc się autokarem ok 40 godzin na tydzień, to za krótko, ja byłam w
nei pori na 9 noclegów i to było idealne rozwiązanie. szkoda, że zrobili tak
nie do końca przemyślane zmiany, a ty Etal co o tym myślisz? i proszę o
odpowiedź również na powyźsze pytania.



Temat: Wielki Reportaż
Witam,
przejrzałem cały wątek i mam dużą ochotę wrzucić kilka rad, które może
wykorzystacie w projekcie. Bedzie tu duzo o pieniadzach, bo co do zawartości
merytorycznej projektu to sami sobie świetnie poradzicie.

Grupce kilku zapaleńców trudno jest znależć sponsorów, trudno o pieniadze.
Najlepiej jesli za wami stoi jakaś organizacja, która uwiarygodni wasze
działania w oczach sposnorów. Pomyslcie czy nie warto wciągnąć w projekt koła
naukowe arabistów, turystyczne, podróznicze. Macie wtedy szyld, wyższą uczelnię
za sobą, jesli przekonacie rektora do objęcia patronatu nad projektem, to na
wszystkich dokumentach, stronie www wyprawy rzucacie logo uczelni. To juz coś
znaczy.

Bedunka jest chyba w takim kole na UW, pewnie wam pomoże. Z mojej strony moge
dac kontakt do kół w Krakowie, w tym do koła Wagabunda na Akademii
Ekonomicznej(do znajomych). To podróznicze koło ma świetna renomę wśród
globtroterów i alpinistów. Od lat organizuje prestiżowy w światku Festiwal
Filmów Górskich, gdzie pojawiają się legendy polskiego himalaizmu (Wielicki,
Cichy). Oprócz tego regularnie organizują slajdowiska, zapraszają b.znane osoby
(np. Jagielski). Jednym słowem mogą pomóc przy szukaniu sponsorów. A patronat
np. UW i AE Krak jednocześnie wcale się nie wyklucza. Jedna uwaga: z powodu
Festiwalu Górskiego mogą nie mieć czasu i siły zając się sprawą do końca
grudnia. Spróbujcie kontaktować się z nimi od stycznia.

Wagabunda niestety nie jest stowarzyszeniem. Stowarzyszenia mają to do siebie,
że łatwiej jest im sięgnąć po pieniądze unijne. W ramach programu Młodzież,
mozna starać się o dofinansowanie przeróżnych projektów. Na bank przez ten
program są organizowane wolontriaty w krajach arabskich regionu Morza
Środziemnego. Znajdujecie stowarzyszenie promujące turystykę zagraniczną i
piszecie wraz z nimi wniosek o dofinansowanie.

www.youth.org.pl to strona o programie Młodzież. Stowarzyszenia z którymi mam
kontakt, gdzie znajomi są w zarządzie to np. krakowskie AEGEE oraz moje własne
stowarzyszenie, które własnie powstaje. Moje stowarzyszenie własnie się
rejestruje i bedzie miało wpisane turystyke jako jedno z kierunków działalności.
Od razu zaznaczam, że rejestracja trochę trwa, jesteśmy mało znani i
stowarzyszenie rozbuja się w połowie roku. Dodatkowo niedługo wyjezdzam za
granice na pół roku i nie mógłbym wam pomóc w projekcie. Piszę te słowa nie po
to żeby zareklamować swoje stowarzyszenie, tylko przedtawić wszystkie opcje.
Natomiast polecam AEGEE, mają doświadczenie, jest to wielka organizacja mająca
prawie 200 tys członków w całej Europie. Może wam pomogą. Poszukajcie też
stowarzyszeń na stronie www.ngo.pl , mozna tam zamieścić ogłoszenie. W Wawie
chyba na Szpitalnej jest jakieś centrum organizacji pozarządowych. Warto tam
wpaść i rozpytać.

Można poszukać też wsparcia w ambasadzie tunezyjskiej. Napewno trochę forsy
wkładają w reklamę swojego kraju, dużo Polaków jeżdzi tam na wczasy. Spróbujcie
w izbach turystycznych, izbach handlowych, które byłyby zainrteresowane tym
regionem. Popytajcie też w MSZ lub innych ministerswach zajmujących się
turystyką. Najwyżej się na was wypną ale pukać trzeba wszędzie.

Z takim wsparciem, czyli uczelnie, ambasady, stowarzyszenia, wnioski o
dofinansowanie do UE stajecie się wiarygodnym partnerem dla biur podrózy. W
rozmowach z prywatnymi sponsorami nalezy pamiętać o konkretnym wypunktowaniu co
będą z tego mieli. Na jakich festiwalach zostanie wyświetlony film, kiedy i
gdzie pojawi się logo sponsora (konferencje i targi turystyczne), kto jest
patronem medialnym przedsięwzięcia. Nie zapominajcie tu o portalach
internetowych i gazetach zaczynając od największych. Myślę, że młodzieżowe radio
BIS to więcej niż mocny kandydat.

Jeszcze raz zwracam uwagę na może oczywistą sprawę, by rozmawiać ze sponsorami
konkretnie, przedstawiając kosztorysy, planowane finansowanie, realistyczny
harmonogram projektu, wiarygodne zaświadczenia kim jesteście. Dokumentacja
powinna zawierać krótkie, przystępne streszczenie projektu i biogramy osób (może
wraz ze zdjęciami) tworzących projekt. Na spotkania wpadajcie w garniakach i od
razu umawiajcie się z szefostwem, ponieważ romzowy z szeregowymi pracownikami są
bezcelowe. Zaczynajcie rozmowy od największych firm, które powinny mieć forsę na
promocję (jeszcze raz sorry za oczywistości).

Zastanówcie się kto bedzie miał prawa do filmu, na jakich zasadach udostepnicie
film sponsorom. Porozmawiajcie w tej sprawie ze znajomymi prawnikami. Żeby nie
okazało się póżniej, że wasza praca juz nie nalezy do was.

Jesli coś jeszcze przyjdzie mi do głowy to dam znać. Taki projekt to dużo
latania, załatwiania, wydeptywania ścieżek ale satysfakcja z udanego projektu
ogromna. Powodzenia w projekcie :))

pawel

p.s. w razie jakichs pytań mail do mnie skawel@wp.pl , od stycznia bedzie trochę
utrudniony bo "Uciekam do Indii" :))




Temat: Kolejna napasc mediow na Polskie Biuro
Kolejna napasc mediow na Polskie Biuro
Wlasnie dostalem z Polski gazete wyborcza wydanie krakowskie, ktore zgodnie
z polityka Polskich mediow kontynuuja dzielo polskich politykow probujacych
zniszczyc polskie biura turystyczne.

:www1.gazeta.pl/krakow/1,44425,1604665.html

sam naglowek mowi sam za siebie: "Kolejna wpadka"

wychodzi ze BT skarpa na lotnisku przed odlotem poinformowala swoich
turystow ze beda mieli gorszy standard.
Ale po dokladniejszym przyjrzeniu wychodzi, ze klienci wykupili wczasy w
SDS travel ktore splajtowalo. skarpa postanowila przejac tych klientow,
czyli pod swoja nazwa doprowadzic do realizacji imprezy upadlego biura,
zaden z tych ludzi w skarpie wczasow nie kupil. Wiec pewnie lepiej bylo by
ich zostawic niech sie saduja z upadlym SDS Hilidays? SDS zebralo od
turystow mniej niz byly warte hotele, wiec czemu do tych hoteli ma doplacac
skarpa? przeciz nie jest regula ze tklienci upadlego biura znajda kogos kto
dokonczy realizacje ich imprezy. Ze ludzie byli zdenerwowani nic dziwnego
kazdy by byl pod napieciem gdy jednego dnia sie dowiaduje ze Firma w ktorej
wykupuje wczasy upada a na za dwa dni ze ktos jednak chce je zrealizowac.
ja mysle ze Najlepiej o skarpie swiadczy to, ze wlasciciel byl na lotnisku i
to z wlasnej woli, zeby dopilnowac wszytskiego osobiscie, a takze to ze
ludzie mieli za pobyt placic na miejscu. przeciez tu nawet nie ma miejsca na
kant!!! Leca ludzie na miejsce nie podoba im sie albo znajda taniej to
wezma, na plazy nikt nie wyladuje. Wydaje sie ze ustawowo trzeba by
wprowadzic dla biur zakaz zbierania oplat za hotele bo czesto jakos je
trwonia gubia, przepuszaczja, a tak kazdy ze swoja kasa sobie jedzie czy
leci na wakacje i nieczego sie nie boi. W dalszej czesci artyykulu
dowiadujemy sie ze zrezygnowaly tylko 2 osoby. zrezygnowaly a nie gdzies je
pozostawiono na pastwe losu, co ciekawe obecany maja zwrot kosztow i
rekompensate za stracony urlop. Zycze innym biuro zeby mialy takie wpadki.

Biura zagraniczne podobnie jak hipermarkety mimo ze dzialaja w Posce
pieniadze swoje pompuja za granice, jednak rynek jest wolny a kazdy ma prawo
na nim dzialac. jednak za krzywdzace uwazam kiedys regulacje prawne ktore
wyraznie preferuja obcych. Cuz to za kraj do diabla, ktory dba o obacych a
nie swoich??? U nas w grecji jest ciezko wejsc na rynek obcym, miejscowi
maja ulatwienia i preferencje. A w poslce co rusz sie tak manipuluje prawem
zeby swoich doprwadzic do ruiny. grecja jest w tym roku pustawa bo
wprowadzono zestaw praw majacych oslabic Polskie biura. Po pierwsze przepisy
dotyczace przewozu osob, wiadomo ze neckerman nie wozi autokarami wiec sie
wymysla prawo takie by podroz autobusem byla wrecz niemozliwa do
zrealizowania ze wzgledów prawnych. Widac stala nagonke na najwieksze
Polskie biura organizujace wczasy lotnicze czyli Big Blue i Triade. Ustawa
zakazuje doplacac z funduszu socjalnego do wczasow zagranicznych. ustawe
wprowadzono w momencie gdy biura mialy podpisane dlugoletnie umowy z
hotelami i autobusy wziete w leasing. Wiec stracily swoja wiarygodnosc
plynnosc finansowa. Kiedys aby promaowc Pana Zasade i jkego montownie
mercedesa eprowadzono zakaz sprowadzania do Polski autokarow starszych niz 3
lata, choc na W Holandi czy niemczech jezdza nawet 10 letnie a w grecji 23
letnie. Kiedys pisalem ze dziennikarz ociera sie o najstarszy zawod swiata,
ustawodawcy chyba jeszcze bardziej. Ja wiem ze dziennikarz pisze to co mu
karza i za co zaplaca ale jest pewna granica godnosci do ktorej doszedl np
Mariusz Szczygiel i widzac ze w program telewizyjny w ktorym pracowal to
jedna wielka manipulacja zajal sie pisaniem.




Temat: Apollo - Kreta
cytat z wspomnienia-wakacje.pl
Autor wspomnień: maciek krk z krakowa (maciekkrk@interia.pl)

Data publikacji: 2005-08-20

Z biurem ITAKA bylismy 2 razy na Krecie, raz w pazdzierniku rok temu i teraz w
sierpniu. W pazdzierniku mielismy mieszkać w Chanii tymczasem pokuj dostalismy w
Rethymno....Ty razem bylismy w miasteczku Kavros obok Georgioupolis. Hotel
Apollo reklamowany w folderach tej firmy jako all inclusiwe z basenem i barem w
żeczywistosci podzielony jest na 2 budynki Apollo i Apollo2.Owszem budynek
apollo spełnia wszystkie oczekiwania jednak o budynku Apollo2 nie ma mowy w
żadnym folderze firmy ITAKA...Oczywiscie zostalismy zakwaterowani w budynku
Apollo2, w którym ani nie ma basenu, ani baru. Budynek Apollo oddalony jest o
500metrów i tam to własnie mielismy korzystać z basenu i z opcji all inclusiwe,
za każdym razem odbywając podróż pół kilometrową trasą...jest to absurd kiedy
np. chcesz sie napić szklanki wody z baru...Nie mówiąc o tym że jestem po
wypadku samochodowym i ciężko mi sie poruszać. O budynku Apollo2 dowiedziałem
sie przed wyjazdem z komentarzy internetowych. Przed wyjazdem zaniepokojony
poszedłem do biura ITAKA w Krakowie przy ulicy Zwierzynieckiej. Powiedziałem w
czym problem,że nie będe w stanie dochodzić 500metrów i żadam gwarancji że będe
zakwaterowany w budynku Apollo a nie Apollo2. Panie z biura oswiadczyła że nie
ma żadnego problemu i na 100% będziemy w budynku z barem i basenem. Po
przyjezdzie na miejsce wysadzono nas z autobusu pod budynkiem Apollo2, na nic
sie zdały moje prostesty gdyż w budynku Apollo po prostu nie było wolnych pokoi.
NIE DAŁO SIE NIC ZAŁATWIC GDYŻ REZYDENTKA BIURA ITAKA KTÓRA MA OBOWIĄZEK POWITAĆ
GOŚCI W HOTELU POJAWIŁA SIE DOPIERO PO 14 GODZINACH OD MOMENTU NASZEGO PRZYJAZDU
DO HOTELU!!!!!!. Zostalismy po prostu oszukani, nie tylko my ale wszyscy ludzie
którzy z nami przylecieli....To jest po prostu skandal,biuro ITAKA pobrało od
nas pieniądze za hotel z basenem i barem a dostalismy budynek bez
niczego.Powiedziano nam zebysmy dochodzili 500metrów za każdym razem kiedy
chcemy coś zjeść, wypić czy wykąpać sie w basenie. JAK MOŻNA OFEROWAĆ WYJAZD Z
OPCJĄ ALL INCLUSIVE SKORO W BUDYNKU NIE MA NAWET BARU!!!!!!??????? PONIEWAZ
BUDYNEK APOLLO2 MA 20 POKOI. Z POWODU URAZU NOGI PO WYPADKU MIAŁEM ZMARNOWANY
CAŁY WYJAZD!!!! A OBIECANO MI ŻE NIE BĘDZIE TAKIEGO PROBLEMU (( .
ZAPŁACILISMY 5200 ZŁ A WOLAŁBYM MIESZKAĆ W NAMIOCIE PRZY PLAŻY , NIE MUSIAŁBYM
DOCHODZIC KOLEJNYCH 1000 METRÓW DO PLAŻY. W REZULTACIE Z OPCJI ALL INCLUSIVE NIE
SKORZYSTAŁEM WOGULE... JEST MI STRASZNIE PRZYKRO, TO MIAŁY BYĆ SUPER WAKACJE,
KTÓRE PLANOWAŁEM OD ZESZŁEGO ROKU...nie mówiąc juz o przypadku pewnej rodziny z
Wrocławia o którym na pewno przeczytacie w gazecie wyborczej. Rodzina z dwójka
dzieci (w tym 2 letni chłopiec) po przylocie nie została w ogule wpuszczona do
autobusu przez pracowniczke biura ITAKA. twierdziła ona że sa skreśleni z listy
bo ponoć przecierz zrezygnowali z wycieczki. W srodku nocy z dwuletnim dzieckiem
musieli dojechac taxówką z Chani do Kavros.około 70 km !!! Po przybyciu na
miejsce okazało sie że pokoju dla nich nie ma... po całodziennym oczekiwaniu na
rezydentke biura ITAKA w holu hotelu po wielkich kłotniach dostali pokuj w
górach, 5 km od morza, bez klimatyzacji, bez basenu. Państwo Ci wykupili opcje
all inclusive i polecono im żeby dochodzili 4 km do budynku Apollo!!! Po 6
dniach łaskawie przeniesiono ich do Apollo... także pół wyjazdu zmarnowane
mieli. NIE POJMUJE TEGO!!!!! ALE OCZYWISCIE W POLSCE ZA PIENIĄDZE DA SIE
WSZYSTKO ZAŁATWIĆ...A BIURO ITAKA NAOSZUKIWAŁO TYLE LUDZI ŻE MA TYCH PIENIĄŻKÓW
NAPRAWDE WIELE.... M.Grabarczyk



Temat: Polak Polakowi ten los gotuje - CODZIENNIE
Polak Polakowi ten los gotuje - CODZIENNIE
Kraj
PAP, MFi /2003-09-19 14:25:00

"Work&Travel" oszukało kolejnych studentów

145 Polaków, głównie studentów z Małopolski, którzy w Słowenii mieli zarobić
przy zbiorze jabłek i winogron, musiało wrócić do kraju. Pośrednik, który
załatwiał im pracę, nie dopełnił wszystkich formalności.

Studenci wyjechali z Krakowa 11 września wieczorem. W ramach
programu "Work&Travel" mieli pracować w Słowenii na plantacjach jabłek i
winogron aż do 20 października. Tymczasem już po czterech dniach pobytu
zagrożono im deportacją.

"We wtorek zamiast do pracy na plantacji w roboczych ubraniach i ubłoconych
gumowcach pojechaliśmy na komisariat. Tam okazało się, że przebywamy w
Słowenii nielegalnie i grozi nam deportacja. Skończyło się na pouczeniach i
informacji, że musimy natychmiast wracać do Polski" - powiedziała w piątek w
Krakowie jedna z uczestniczek wyjazdu, Ewa Filipiak.

Jak się okazało, polscy studenci zostali zameldowani przez słoweńskiego
pośrednika jako turyści, a nie jako pracownicy sezonowi. Uczestnicy pechowego
wyjazdu mówią, że warunki na miejscu były zupełnie inne, niż się spodziewali:
po zaledwie godzinnym odpoczynku po podróży od razu poszli do pracy, mieli
tylko dwa, a nie trzy posiłki dziennie, nie byli też ubezpieczeni.

Przed wyjazdem studenci, którzy podpisali umowę z krakowskim biurem "Go
Extra", zapłacili 400 zł za organizację pobytu i 150 zł za dojazd do
Słowenii. Byli tam wyjątkowo krótko, bo w nocy z środy na czwartek autokarem
wynajętym przez "Go Extra" wrócili do kraju.

"Zdołaliśmy wykłócić się na tyle, że dostaliśmy za cztery dni naszej pracy
ok. 50 euro oraz ok. 240-260 zł w walucie słoweńskiej jako zwrot kosztów
wyjazdu" - opowiadają poszkodowani. Studenci chcą, aby organizatorzy zwrócili
im całość kosztów. Rozważają też, czy wystąpić o odszkodowania.

"Jest wiele osób, które wcześniej mogły podjąć pracę i zarobić gdzie indziej,
ale czekały na ten wyjazd. Niektórzy są w niemałych długach i nie mają skąd
ich oddać" - powiedział absolwent technikum. "Jesteśmy studentami i
potrzebujemy pieniędzy. Ludzie poprzekładli egzaminy. Niektórzy pożyczyli
pieniądze. Wszyscy liczyliśmy, że coś zarobimy" - mówią inni.

Zdaniem studentów winne jest biuro "Go Extra", które podpisując umowy,
powinno dopilnować wszystkich formalności. Reprezentujący krakowskie biuro
Jakub Boduch twierdzi tymczasem, że całą winę ponosi słoweński Studencki
Servis w Mariborze. "Serwis Studencki, z który mamy umowę, złamał prawo i
słoweńskie ministerstwo pracy zdecydowało w poniedziałek o zawieszeniu mu
koncesji na pośrednictwo pracy" - powiedział dziennikarzom Boduch.

Zapewnił, że krakowskie biuro zrobiło, co w jego mocy, by wszyscy uczestnicy
wyjazdu mogli wrócić do Polski. Według niego, biuro wydało na transport 20
tys. zł. "Zadbaliśmy też, żeby studenci dostali wynagrodzenie za swoją pracę.
Teraz będziemy się domagać od słoweńskiego partnera zwrotu kosztów i
ewentualnego odszkodowania" - powiedział reprezentant "Go Extra". Dodał, że
jest mu naprawdę przykro. "Nie był to z naszej strony żaden przekręt" -
zapewnił zgromadzonych w piątek w krakowskiej siedzibie biura studentów.

acek Boduch dodał, że jeśli "Go extra" szybko wyegzekwuje pieniądze od
słoweńskiego partnera i jeśli będzie to możliwe, to zwróci studentom
pieniądze z własnych środków. Ale decyzję w tej sprawie zapadną dopiero w
przyszłym tygodniu, m.in. po konsultacji z prawnikami.

Studenci o pechowym wyjeździe zawiadomili m.in. wydział konsularny polskiego
MSZ.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • osy.pev.pl



  • Strona 3 z 4 • Wyszukiwarka znalazła 185 rezultatów • 1, 2, 3, 4
    Archiwum
    Powered by wordpress | Theme: simpletex